- Z ciężkim sercem mogę potwierdzić, że 11-letni chłopiec zmarł dziś po południu w szpitalu - powiedział rzecznik policji Darren Hine.

Dziewięcioro dzieci zostało poważnie rannych w incydencie, w którym wiatr podniósł zamek dmuchany i wyrzucił go w powietrze w szkole podstawowej w Devonport, w północno-zachodniej części stanu.

Dwoje dzieci pozostaje w stanie krytycznym w Royal Hobart Hospital. Inny uczeń został już wypisany do domu.

- Pracujemy niestrudzenie ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, aby zapewnić, że obszerne dochodzenie zostanie zakończone jako sprawa priorytetowa dla koronera - powiedział Hine.

Premier Scott Morrison powiedział w sobotę, że dodatkowe 800 tys. dolarów australijskich zostanie przekazane na sfinansowanie opieki dla osób dotkniętych traumą.

Około 250 tys. dolarów trafi do osób, które jako pierwsze zareagowały na wypadek, a 550 tys. dolarów do szerszej społeczności - podała australijska agencja AAP.

Zebrano również ponad milion dolarów na wsparcie dla osób pogrążonych w żałobie.