Ambasada Rosji w Waszyngtonie wezwała, aby władze Stanów Zjednoczonych "w końcu powstrzymały swoich podopiecznych" na Ukrainie.

"Solidaryzujemy się z naszymi kolegami z Kijowa i konsulami na Ukrainie, którzy regularnie spotykają się z przejawami agresji. Wzywamy Stany Zjednoczone, aby w końcu powstrzymały swoich podopiecznych" - oświadczyła misja dyplomatyczna w oświadczeniu opublikowanym w poniedziałek na Facebooku.

Rosyjscy dyplomaci podkreślili, że "nadszedł czas, by położyć kres szerzącemu się radykalnemu nacjonalizmowi i neonazizmowi na Ukrainie" - donosi agencja TASS.

W poniedziałek ukraiński charge d'affaires w Rosji Rusłan Nimczinski otrzymał notę protestacyjną w sprawie "prowokacji Kijowa w Cieśninie Kerczeńskiej" - jak ujęło rosyjskie MSZ.

Rosyjska agencja prasowa TASS informując o spięciu w cieśninie pisze, że "trzy okręty wojenne ukraińskiej marynarki wojennej naruszyły zasady przejścia przez rosyjskie wody terytorialne w drodze z Morza Czarnego do Morza Azowskiego".

"Rosyjska strona musiała użyć broni, by zmusić statki do zatrzymania się" - stwierdza TASS, dodając, że trzech żołnierzy ukraińskich zostało lekko rannych.