"Szukamy samolotu, który zniknął z radarów" nad Jurą - przekazała mediom administracja prefektury.

Samolot zaginął w złych warunkach pogodowych. Początkowo do akcji ratunkowej nie mogły ruszyć śmigłowce, z powodu gęstej mgły i padającego śniegu. Miejscowi żandarmi apelowali o pomoc w poszukiwaniach do mieszkańców.

Po pewnym czasie pojawiły się doniesienia o szczątkach samolotu i spadochronie, znalezionym na granicy między departamentami Doubs i Jura, niedaleko wioski Mignovillard. Zdaniem francuskich mediów doniesienia te sugerują, że samolot się rozbił.

Na pokładzie znajdowała się dwójka pilotów - kobieta i mężczyzna. Ich los jest nieznany.

Świadkowie informowali, że w czasie, gdy samolot miał zniknąć z radarów, słyszeli w okolicy eksplozję.

Samolot odbywał lot szkoleniowy i nie był uzbrojony.