Reklama

Tragedia pod Teheranem ma twarz Delaram

Jak bardzo nieodpowiedzialny musi być kraj, który w noc przeprowadzania ataku rakietowego na amerykańskie cele w sąsiedzkim Iraku, nie zamyka swojej przestrzeni powietrznej.
Delaram Dadashnejad

Delaram Dadashnejad

Foto: fot. Facebook

Tragedia lotnicza pod Teheranem ma wiele twarzy. Tyle, ilu zginęło w niej kompletnie i beznadziejnie niewinnych ludzi. Agencje, portale internetowe co chwila przynoszą kolejne informacje o tożsamości ofiar. To głównie Irańczycy, studencki i wykładowcy kanadyjskich uczelni, którzy korzystając z ferii świąteczno-noworocznych wybrali się odwiedzić swoich bliskich w kraju. Całe rodziny, piękni i pełni entuzjazmu młodzi mężczyźni, kobiety.

Jest między nimi i ona, Delaram Dadashnejad, 26-letnia studentka Langara Collage z Vancouver. Do Kanady przyjechała na studia, chciała zostać dietetykiem. Kwestie paszportowe zatrzymały ją w Iranie dzień dłużej, niż planowała, a potem wsiadła do niewłaściwego samolotu.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama