- Wynik jest remisowy. Wiemy z doświadczenia, że błąd kilku procent w takich badaniach może być. Do tego była bardzo duża frekwencja. Dziś jest taka noc, że wszystko jest możliwe. Sądzę, że dopiero jutro wieczorem będziemy wiedzieli, kto wygrał te wybory - oceniła Małgorzata Kidawa-Błońska.
Była kandydatka Koalicji Obywatelskiej oceniła kampanię swojego następcy. - Widziałam spotkania Rafała Trzaskowskiego, widziałam entuzjazm ludzi. Otwarte spotkania, gdzie przychodziły tłumy ludzi. Ludzie przestali się bać, zaczęli chodzić na spotkania. Przestali bać się wywieszać banery. Obudzono energię, a to jest bardzo ważne - mówiła.
Czytaj także:
Andrzej Duda: Dziękuję wszystkim rodakom. To świadectwo demokracji
Agata Duda: Nie chciałam się wypowiadać dla mediów. To był mój sprzeciw
Hanna Gronkiewicz-Waltz: Znów będziemy podzieleni
Kidawa-Błońska komentowała również nieobecność Rafała Trzaskowskiego na debacie przed II turą organizowaną przez TVP.
- To nie byłaby walka z prezydentem Dudą. To by była walka z mediami publicznymi, a to jest coś zupełnie innego. Żałuję, że do takiej debaty nie doszło. Powinno dojść do porozumienia najważniejszych stacji i portali, by różne środowiska zadawały pytanie. Wiem, co bym zrobiła na miejscu Rafała, ale teraz to jest sprawa zamknięta. To jest historia, dziś jesteśmy w innym miejscu - powiedziała.