Reklama

Statek z Nowej Zelandii zaginął na Morzu Wschodniochińskim

Statek przewożący 6 tysięcy sztuk bydła z Nowej Zelandii do Chin, na pokładzie którego znajdowało się 43 członków załogi miał wywrócić się do góry dnem w czasie burzy, po wcześniejszej utracie silnika na wodach Morza Wschodniochińskiego - twierdzi jedyny jak dotąd ocalony przez japońską straż przybrzeżną członek załogi.

Aktualizacja: 03.09.2020 07:07 Publikacja: 03.09.2020 06:53

Statek z Nowej Zelandii zaginął na Morzu Wschodniochińskim

Foto: AFP

arb

Uratowany Filipińczyk ma być członkiem załogi statku towarowego "Gulf Livestock 1", który zaginął po wezwaniu pomocy. Statek znajdował się w rejonie przechodzenia tajfunu Maysak. Obecnie japońska straż przybrzeżna prowadzi akcję ratunkową na wodach Morza Wschodniochińskiego.

W momencie wezwania pomocy "Gulf Livestock 1" znajdował się na zachód od wyspy Amami Oshima. Warunki pogodowe w tym rejonie były trudne ze względu na przesuwanie się tajfunu Maysak w kierunku Półwyspu Koreańskiego.

Ocalony członek załogi statku to Sareno Edvarodo, 45-letni obywatel Filipin.

Edvarodo relacjonował, że statek stracił silnik, a następnie został przewrócony przez wysokie fale.

Statek wypłynął z portu Napier, w Nowej Zelandii, 14 sierpnia. Na pokładzie znajdowało się 5867 sztuk bydła i 43 członków załogi. Statek zmierzał do chińskiego portu Jingtang. Podróż miałą zająć 17 dni.

Reklama
Reklama

Członkami załogi byli głównie Filipińczycy. Na pokładzie było też dwóch obywateli Nowej Zelandii i dwóch obywateli Australii.

Organizacja broniąca praw zwierząt, SAFE, podkreśla, że tragedia pokazuje jakie ryzyko wiąże się z transportem żywych zwierząt.

- Te krowy nigdy nie powinny były wypłynąć w morze - mówi przedstawicielka SAFE, Marianne Macdonald.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama