Uratowany Filipińczyk ma być członkiem załogi statku towarowego "Gulf Livestock 1", który zaginął po wezwaniu pomocy. Statek znajdował się w rejonie przechodzenia tajfunu Maysak. Obecnie japońska straż przybrzeżna prowadzi akcję ratunkową na wodach Morza Wschodniochińskiego.

W momencie wezwania pomocy "Gulf Livestock 1" znajdował się na zachód od wyspy Amami Oshima. Warunki pogodowe w tym rejonie były trudne ze względu na przesuwanie się tajfunu Maysak w kierunku Półwyspu Koreańskiego.

Ocalony członek załogi statku to Sareno Edvarodo, 45-letni obywatel Filipin.

Edvarodo relacjonował, że statek stracił silnik, a następnie został przewrócony przez wysokie fale.

Statek wypłynął z portu Napier, w Nowej Zelandii, 14 sierpnia. Na pokładzie znajdowało się 5867 sztuk bydła i 43 członków załogi. Statek zmierzał do chińskiego portu Jingtang. Podróż miałą zająć 17 dni.

Członkami załogi byli głównie Filipińczycy. Na pokładzie było też dwóch obywateli Nowej Zelandii i dwóch obywateli Australii.

Organizacja broniąca praw zwierząt, SAFE, podkreśla, że tragedia pokazuje jakie ryzyko wiąże się z transportem żywych zwierząt.

- Te krowy nigdy nie powinny były wypłynąć w morze - mówi przedstawicielka SAFE, Marianne Macdonald.