Gałecka podkreśliła, że jak dotąd szacunki dotyczące strat są "wstępne i szacunkowe".

- Wczoraj, po zakończeniu nielegalnego zgromadzenia, nasze służby drogowe podliczyły wstępnie straty na drogach miejskich. Te straty to zniszczenia chodników, powyrywana kostka brukowa, powyrywane słupki, częściowo spalona stacja Veturilo - te straty szacujemy na ok. kilkadziesiąt tysięcy złotych - dodała.

Gałecka dodała, że "straty nie obejmują zniszczeń" m.in. w prywatnym mieszkaniu, podpalonym racą przez uczestników tegorocznego Marszu.

Rzeczniczka stołecznego ratusza podkreśliła jednocześnie, że "mieliśmy wczoraj do czynienia ze zgromadzeniem nielegalnym, co podkreśla również policja".

Wcześniej ratusz nie wyraził zgody na organizację tegorocznego Marszu Niepodległości, a decyzję tę podtrzymał sąd.

Organizatorzy Marszu Niepodległości zapowiadali 9 listopada, że w związku z tym Marsz będzie miał formę zmotoryzowaną, ale ostatecznie wielu uczestników zgromadzenia uczestniczyło w "klasycznym" Marszu.