Reklama
Rozwiń
Reklama

Wyboje na deptaku

Chodnik na tyłach Domów Towarowych Centrum wygląda tuż po remoncie za 6 mln zł jakby przejechał po nim czołg. Skwerkami za 1,6 mln zł zajęli się już wandale

Publikacja: 20.02.2008 01:54

Wyboje na deptaku

Foto: Rzeczpospolita

Remont skończył się w październiku ubiegłego roku. Większość pasażu Wiecha wyremontował właściciel Domów Towarowych Centrum – spółka DTC Real Estate. Dwa zaniedbane wcześniej skwery – obok kina Atlantic i KFC – odnowił miejski Zarząd Terenów Publicznych.

Pierwsze wrażenie nie jest złe. Wzrok przyciąga sztuczny bluszcz na Warsie i Sawie i górujące nad deptakiem futurystyczne lampy. Kiedy przyjrzymy się bliżej, czar pryska. Idąc od strony ul. Złotej w kierunku Chmielnej natykamy się na popękane granitowe płyty. Jeśli jakaś ocalała, jest brudna od oleju silnikowego – to pozostałość po parkujących samochodach.

Efektowne słupy ogłoszeniowe zostały oblepione trudnymi do usunięcia dzikimi reklamami – sklepu z gadżetami Legii i salonu snowboardowego (w zachodnich miastach zleceniodawcy takich reklam płaciliby słone kary, ale nie w Warszawie). Ławki na skwerku przy Atlanticu są już wymalowane flamastrem i wyszczerbione scyzorykiem. Na jednym ze słupków ustawionych przy KFC ktoś namalował fallusa.

– Nie wiem, czy Stanisław Wiechecki byłby dumny z tego pasażu – mówi Elżbieta Ferency biegnąca w stronę Rotundy. – Wandale zdarzają się wszędzie. Dlaczego jednak nie ma tu kamer? I dlaczego remont wykonano tak niesolidnie? – pyta.

– Połamane płyty i stojąca na nich woda to fuszerka wykonawcy – mówi burmistrz Śródmieścia Wojciech Bartelski. – DTC udał się tylko bluszcz, reszta projektu to raczej brak pomysłu – ocenia bezwzględnie.

Reklama
Reklama

Co na to właściciel Domów Towarowych Centrum. W rozmowie z „Rz” zapowiedział wymianę popękanych granitowych płyt. – Zrobimy to w sierpniu, kiedy skończą się prace przy modernizacji i nadbudowie Warsa i Sawy – mówi rzeczniczka DTC Real Estate Agata Mikołajczak. – Nie chcemy ryzykować, że w czasie tych prac jeszcze raz zniszczony zostanie odnowiony deptak – wyjaśnia.

Pasaż Wiecha już raz w ubiegłym roku trafił do poprawki. Powód – nieprawidłowe wykonanie tzw. rusztowego odwodnienia. Bartelski twierdzi, że to rozwiązanie może i dobre, ale dla krajów o łagodnym klimacie. W Warszawie, kiedy woda dostała się pod chodnik i zamarzła, płyty zaczęły się ruszać. Stanisław Groszkowski z ZTP zapewnił, że w przypadku remontowanych przez miasto skwerów tego problemu nie będzie. Projektanci zastosowali tam bowiem klasyczne odwodnienie nawierzchniowe.

Jak uporać się z problemem parkujących na dziko samochodów? Bartelski zapowiada rozpoczęcie w tym roku budowy parkingu podziemnego na 300 – 400 aut u zbiegu ul. Sienkiewicza i Zgody. Inwestycja ma powstać w formule partnerstwa publiczno-prywatnego.

Według rzecznika śródmiejskiej komendy Tomasza Oleszczuka za niszczenie mienia – np. ławek w pasażu Wiecha – grozi do pięciu lat więzienia. Mieszkańcy narzekają jednak, że policjanci nie zapuszczają się na deptak zbyt często, a obszar nie jest objęty monitoringiem.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorak.majszyk@rp.pl

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama