Reklama

Cztery polskie miasta będą się cieszyć

Rozmowa z Michałem Listkiewiczem, doradcą prezesa PZPN ds. Euro 2012

Publikacja: 13.05.2009 03:33

Cztery polskie miasta będą się cieszyć

Foto: Fotorzepa, bartosz jankowski Bartosz Jankowski

[b]Rz: Co panu mówi doświadczenie pięciu lat pracy przy organizacji mistrzostw Europy? Jakie decyzje może podjąć UEFA? [/b]

[b]Michał Listkiewicz:[/b] Mogę snuć wyłącznie przypuszczenia, chociaż oparte na faktach. Kiedyś wspólnie z Hryhorijem Surkisem zaproponowaliśmy UEFA formułę: sześć miast w Polsce i sześć na Ukrainie. UEFA się nie zgodziła, więc zeszliśmy do poziomu pięciu miast w każdym kraju, ale i ta propozycja została odrzucona.

[b]Dlaczego?[/b]

UEFA uznała, że większa liczba miast zwiększyłaby koszty organizacji. My już wtedy mieliśmy gwarancje pokrycia dodatkowych kosztów przez rządy obydwu krajów, ale i to nie przekonało UEFA. A szkoda, bo dziś nie byłoby problemów z wyborem.

[b]Ale przecież i tak po każdej stronie gotowych jest sześć miast, więc tak naprawdę UEFA ma wybór. [/b]

Reklama
Reklama

To nie jest to samo. UEFA przyjęła zasadę, że turniej odbędzie się w minimum sześciu miastach, a maksimum w ośmiu. W związku z tym każde miasto znajduje się na innym poziomie przygotowań. Nie chcę się rozwodzić na temat możliwości miast ukraińskich, bo byłoby to nieeleganckie, zwłaszcza w kontekście kłopotów politycznych i gospodarczych, w jakich znalazła się Ukraina. Natomiast mogę z całą pewnością powiedzieć, że gdyby UEFA przyznała organizację sześciu polskim miastom, to każde wywiązałoby się z tego bardzo dobrze.

[b]Przekonywał pan do takiego wyboru Michela Platiniego i znanych panu członków komitetu wykonawczego?[/b]

To wynikało z raportów, jakie musieliśmy przedstawiać w Szwajcarii, a prywatne rozmowy tylko potwierdzały poziom zaawansowania Polski w pracach. Oczywiście jeśli ktoś po oficjalnych rozmowach pytał mnie: to jak tam, Michał, jest naprawdę? – słyszał odpowiedź, że jesteśmy gotowi. Ale UEFA nie powierzy organizacji sześciu polskim miastom, co wyraźnie powiedział Platini i powtórzył to podczas ostatniego pobytu w Polsce. Myślę, że UEFA postąpi tak samo jak w przypadku dwóch wcześniejszych turniejów odbywających się w dwóch krajach. Podzieli równo – cztery miasta w Polsce i cztery na Ukrainie.

[b]Które nasze miasta mają największe szanse?[/b]

Nie wiem. Jestem w Wieliczce, a nie w Bukareszcie, nie biorę udziału w decydujących rozmowach. Pewna może być Warszawa wyznaczona na miejsce otwarcia turnieju. Reszta jest w sferze domysłów, ja też je mam, ale się nimi nie podzielę. Nie wykluczam jednak, że UEFA wskaże dodatkowo po jednym mieście rezerwowym w Polsce i na Ukrainie. Jak na boisku – taka zmiana w ostatnich minutach, jeśli któreś miasto z pierwszego składu nie wywiąże się ze zobowiązań.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama