[b]Pozycja szefa frakcji w Parlamencie Europejskim daje chyba olbrzymie możliwości polityczne, także w kraju?
Ryszard Czarnecki, europoseł PiS:[/b] Żaden z polityków, którzy w ostatnim czasie objęli najwyższe funkcje w swoich krajach, jak prezydent Estonii, premier Łotwy czy obecna komisarz w Komisji Europejskiej, a wcześniej minister w rządzie Szwecji, nie byli szefami frakcji w Parlamencie Europejskim.
Ten przykład pokazuje, że niekoniecznie liderzy europarlamentarni są najbardziej wpływowi w swoich krajach. To raczej inni eurodeputowani potrafili z PE uczynić trampolinę dla dużych karier krajowych.
[b]To trochę dziwne, co pan mówi. Bo ostatnio taką tezę wygłosił pana kolega z PiS i wspólnej grupy w PE Jacek Kurski. [/b]
Jestem w PE od sześciu lat, Jacek Kurski od roku.
[b]Czyli pan nie ma nic przeciwko temu, by Michał Kamiński, choć odszedł do Polska Jest Najważniejsza, był szefem frakcji konserwatywnej, którą w europarlamencie współtworzy PiS? [/b]
Jest oczywiste, że szefem frakcji konserwatywnej powinien być poseł PiS jako przedstawiciel największej partii, w sensie liczby szabel, obok torysów. Rzecz w tym, aby nie wylewać dziecka z kąpielą. I żeby nie doszło do sytuacji, w której Polaka zastępuje Brytyjczyk bądź Czech.
[b]To co dalej? [/b]
Znakomitym kandydatem na szefa frakcji, dość naturalnym, jest prof. Ryszard Legutko.
[b] Naturalnym?[/b]
Choćby z racji swoich kontaktów międzynarodowych, renomy i autorytetu. Był m.in. ministrem edukacji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. A Michał Kamiński mówi publicznie o nim, że jest jednym z najbardziej szacownych polskich polityków.
[b]Ryszard Legutko pierwszy uruchomił secesję w Prawie i Sprawiedliwości. To on wystąpił z wnioskiem o wykluczenie Marka Migalskiego z eurogrupy PiS. To byłaby dla niego nagroda? [/b]
Prof. Legutko jest wybitnym filozofem. I myślę, że jego decyzje wynikały po prostu z lojalności wobec PiS i Jarosława Kaczyńskiego. A nie z chęci otrzymania nagrody.
[b]Ale właściwie to chyba nikt w PE, oprócz PiS, nie chce odwołania Kamińskiego? Prowadzicie już negocjacje wiele tygodni. [/b]
Wszelkie zmiany personalne we władzach każdej frakcji wymagają zmiany regulaminu. Jest charakterystyczne dla atmosfery w PE, że dotychczasowy regulamin nie przewidywał w ogóle odwołania z funkcji szefa frakcji. Trzeba go dopiero teraz zmieniać.
[b]Aż tak jesteście zaciekli, by zmieniać Kamińskiego na "swojego"? A może nie warto, bo przecież sam pan mówi, że funkcja ta nie ma specjalnego przełożenia na politykę krajową[/b]?
To oczywiście stanowisko znaczące, choć jeszcze raz podkreślam, że bez bezpośrednich związków z polityką krajową. Trudno się dziwić członkom PiS, że chcą, by szefem tej frakcji był poseł należący do naszej partii.
[b]Czy uważa pan, że Michał Kamiński i Adam Bielan są pragmatyczni, czy też, jak uważa wielu pana kolegów z PiS, cyniczni? [/b]
PJN to zły pomysł polityczny. I tak naprawdę prezent na tacy dla Platformy. Ale nie chcę wystawiać personalnych ocen. Sprawa nie polega na wystawianiu kolegom cenzurek, choć nie mogę się nadziwić, że Bielan i Kamiński podjęli takie polityczne decyzje. Nie jestem w stanie zrozumieć tego projektu politycznego. I sądząc po sygnałach wysyłanych przez niektórych przedstawicieli PJN, to już zrozumieli, że weszli na polityczne pole minowe.
[b]Jakie to sygnały? [/b]
Część inicjatorów tego projektu jest już sfrustrowana i nie widzi specjalnie szans na jego powodzenie. Mam wrażenie, że parę osób poważnie rozważa powrót do Prawa i Sprawiedliwości.
[b]Kto? Ci, z którymi od lat pan się zna i spotyka w Parlamencie Europejskim? [/b]
Ponieważ to jest małe, kilkunastoosobowe grono ludzi, to jakakolwiek odpowiedź umożliwiłaby szybką identyfikację. Nie chciałbym ich narażać na gniew pozostałych liderów PJN.
[b]Nie chodzi chyba o Bielana i Kamińskiego, bo oni uchodzą przecież za mózg tego projektu? [/b]
Akurat nie o nich myślę. A zresztą za pół roku nie będzie wielu chętnych do przyznania się do autorstwa tego projektu. Nie chcę poświęcać kolejnego wywiadu na mówienie o PJN.
[b]Tyle że media z tego projektu uczyniły brazylijski serial, który ciągle nadają. [/b]
Pytanie tylko, kto jest Isaurą. Elżbieta Jakubiak czy Joanna Kluzik-Rostkowska. I kto jest tym Leoncio.