Reklama

Ryszard Czarnecki: W PJN już są sfrustrowani

Mam wrażenie, że parę osób poważnie rozważa powrót do PiS – mówi europoseł Ryszard Czarnecki

Publikacja: 20.12.2010 18:05

Ryszard Czarnecki (PiS) uważa, że szefem frakcji konserwatywnej w PE powinien zostać prof. Ryszard L

Ryszard Czarnecki (PiS) uważa, że szefem frakcji konserwatywnej w PE powinien zostać prof. Ryszard Legutko

Foto: Fotorzepa, Danuta Matloch

[b]Pozycja szefa frakcji w Parlamencie Europejskim daje chyba olbrzymie możliwości polityczne, także w kraju?

Ryszard Czarnecki, europoseł PiS:[/b] Żaden z polityków, którzy w ostatnim czasie objęli najwyższe funkcje w swoich krajach, jak prezydent Estonii, premier Łotwy czy obecna komisarz w Komisji Europejskiej, a wcześniej minister w rządzie Szwecji, nie byli szefami frakcji w Parlamencie Europejskim.

Ten przykład pokazuje, że niekoniecznie liderzy europarlamentarni są najbardziej wpływowi w swoich krajach. To raczej inni eurodeputowani potrafili z PE uczynić trampolinę dla dużych karier krajowych.

[b]To trochę dziwne, co pan mówi. Bo ostatnio taką tezę wygłosił pana kolega z PiS i wspólnej grupy w PE Jacek Kurski. [/b]

Jestem w PE od sześciu lat, Jacek Kurski od roku.

Reklama
Reklama

[b]Czyli pan nie ma nic przeciwko temu, by Michał Kamiński, choć odszedł do Polska Jest Najważniejsza, był szefem frakcji konserwatywnej, którą w europarlamencie współtworzy PiS? [/b]

Jest oczywiste, że szefem frakcji konserwatywnej powinien być poseł PiS jako przedstawiciel największej partii, w sensie liczby szabel, obok torysów. Rzecz w tym, aby nie wylewać dziecka z kąpielą. I żeby nie doszło do sytuacji, w której Polaka zastępuje Brytyjczyk bądź Czech.

[b]To co dalej? [/b]

Znakomitym kandydatem na szefa frakcji, dość naturalnym, jest prof. Ryszard Legutko.

[b] Naturalnym?[/b]

Choćby z racji swoich kontaktów międzynarodowych, renomy i autorytetu. Był m.in. ministrem edukacji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. A Michał Kamiński mówi publicznie o nim, że jest jednym z najbardziej szacownych polskich polityków.

Reklama
Reklama

[b]Ryszard Legutko pierwszy uruchomił secesję w Prawie i Sprawiedliwości. To on wystąpił z wnioskiem o wykluczenie Marka Migalskiego z eurogrupy PiS. To byłaby dla niego nagroda? [/b]

Prof. Legutko jest wybitnym filozofem. I myślę, że jego decyzje wynikały po prostu z lojalności wobec PiS i Jarosława Kaczyńskiego. A nie z chęci otrzymania nagrody.

[b]Ale właściwie to chyba nikt w PE, oprócz PiS, nie chce odwołania Kamińskiego? Prowadzicie już negocjacje wiele tygodni. [/b]

Wszelkie zmiany personalne we władzach każdej frakcji wymagają zmiany regulaminu. Jest charakterystyczne dla atmosfery w PE, że dotychczasowy regulamin nie przewidywał w ogóle odwołania z funkcji szefa frakcji. Trzeba go dopiero teraz zmieniać.

[b]Aż tak jesteście zaciekli, by zmieniać Kamińskiego na "swojego"? A może nie warto, bo przecież sam pan mówi, że funkcja ta nie ma specjalnego przełożenia na politykę krajową[/b]?

To oczywiście stanowisko znaczące, choć jeszcze raz podkreślam, że bez bezpośrednich związków z polityką krajową. Trudno się dziwić członkom PiS, że chcą, by szefem tej frakcji był poseł należący do naszej partii.

Reklama
Reklama

[b]Czy uważa pan, że Michał Kamiński i Adam Bielan są pragmatyczni, czy też, jak uważa wielu pana kolegów z PiS, cyniczni? [/b]

PJN to zły pomysł polityczny. I tak naprawdę prezent na tacy dla Platformy. Ale nie chcę wystawiać personalnych ocen. Sprawa nie polega na wystawianiu kolegom cenzurek, choć nie mogę się nadziwić, że Bielan i Kamiński podjęli takie polityczne decyzje. Nie jestem w stanie zrozumieć tego projektu politycznego. I sądząc po sygnałach wysyłanych przez niektórych przedstawicieli PJN, to już zrozumieli, że weszli na polityczne pole minowe.

[b]Jakie to sygnały? [/b]

Część inicjatorów tego projektu jest już sfrustrowana i nie widzi specjalnie szans na jego powodzenie. Mam wrażenie, że parę osób poważnie rozważa powrót do Prawa i Sprawiedliwości.

[b]Kto? Ci, z którymi od lat pan się zna i spotyka w Parlamencie Europejskim? [/b]

Reklama
Reklama

Ponieważ to jest małe, kilkunastoosobowe grono ludzi, to jakakolwiek odpowiedź umożliwiłaby szybką identyfikację. Nie chciałbym ich narażać na gniew pozostałych liderów PJN.

[b]Nie chodzi chyba o Bielana i Kamińskiego, bo oni uchodzą przecież za mózg tego projektu? [/b]

Akurat nie o nich myślę. A zresztą za pół roku nie będzie wielu chętnych do przyznania się do autorstwa tego projektu. Nie chcę poświęcać kolejnego wywiadu na mówienie o PJN.

[b]Tyle że media z tego projektu uczyniły brazylijski serial, który ciągle nadają. [/b]

Pytanie tylko, kto jest Isaurą. Elżbieta Jakubiak czy Joanna Kluzik-Rostkowska. I kto jest tym Leoncio.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama