Na szczycie kraje UE ustalą odpowiedź na wydarzenia w Libii?

Catherine Ashton:

Zadaniem szczytu nie jest przygotowanie szybkiej reakcji na bieżące wydarzenia. Koncentrujemy się raczej na rozwiązaniach długoterminowych. Komisja przygotowała dokument o tym, jak najlepiej pomagać krajom w procesie transformacji. Poza tym to bardzo dobre forum do oceny sytuacji. Różne kraje mają różne związki z regionem, ich ekspertyza jest teraz bardzo cenna. Wreszcie traktuję to jako okazję do pokazania, że Libia i inne kraje są dla nas ważne. To prawda, że Unia nie reaguje zbyt szybko. Nie leży to w charakterze tej organizacji. Ale pomagamy budować demokrację, wiemy, jak to się robi, mamy w tej dziedzinie różne doświadczenia.

Czy świeża pamięć o transformacji w Polsce i innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej może tam być użyteczna?

Na pewno, choćby nawet po to, żeby doradzić, jakich błędów uniknąć. Każde państwo, które przeszło tę drogę do demokracji, może udzielić cennych rad. Na przykład jak budować partie polityczne, kiedy organizować pierwsze wolne wybory, jak wciągać kobiety w ten proces. To są trochę inne społeczeństwa, transformacja w krajach arabskich nie będzie wyglądała tak samo jak w Europie Środkowej i Wschodniej. Ale wiele doświadczeń może być wykorzystanych.

-rozmawiała Anna Słojewska