Upałów doświadczają też północno-zachodnie stany Stanów Zjednoczonych - w stanie Oregon z wysokimi temperaturami wiąże się 63 zgony, z czego 45 w hrabstwie Multnomah, w którym znajduje się Portland. Z wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną wszystkich tych zgonów jest hipertermia.

Tymczasem w latach 2017-2019 w Oregonie z powodu hipertermii zmarło jedynie 12 osób.

- To prawdziwy kryzys zdrowotny, który pokazuje jak zabójcze mogą być fale ekstremalnych upałów - oświadczyła główna lekarz hrabstwa Multnomah, dr Jennifer Vines. - Jako że nasze lata stają się coraz bardziej gorące, spodziewam się, że takie zjawiska będą się zdarzać ponownie - dodała.

Również premier Kanady, Justin Trudeau, zwrócił uwagę, że takich ekstremalnych zjawisk pogodowych da się zaobserwować coraz więcej.

- Więc, patrząc realistycznie, wiemy, że ta fala upałów nie będzie ostatnią - przyznał.

Prezydent USA Joe Biden stwierdził, że zmiany klimatyczne są źródłem "groźnego współdziałania ekstremalnych upałów i przedłużających się susz".

We wtorek w kanadyjskim Lytton zanotowano temperaturę 49,6 stopni Celsjusza - to najwyższy pomiar temperatury w historii Kanady. Przed obecną falą upałów najwyższą temperaturę zarejestrowano w Saskatchewan, w 1937 roku - wówczas termometry pokazały tam 45 stopni Celsjusza.

W amerykańskim Portland w niedzielę temperatura wzrosła do 47 stopni Celsjusza.

Z kolei w stanie Waszyngton, w hrabstwie Chelan we wtorek termometry pokazały 48 stopni Celsjusza.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM