Reklama

Ameryka. Bogaty kraj bezdomnych

W walce z dramatycznie narastającym w pandemii problemem osób bez dachu nad głową Ameryka epoki Bidena wraca między innymi do pomysłów z czasów Busha.
Jamal korzysta z publicznego prysznica w słynnej dzielnicy Venice Beach w Los Angeles. Jest jednym z

Jamal korzysta z publicznego prysznica w słynnej dzielnicy Venice Beach w Los Angeles. Jest jednym z ponad 40 tys. bezdomnych w tym kalifornijskim mieście, które ma drugą największą w kraju populację osób bez dachu nad głową

Foto: AFP

Skid Road w Seattle na północnym zachodzie Stanów Zjednoczonych już w połowie ubiegłego wieku witała przyjezdnych widokiem bezdomnych śpiących na chodnikach. W ostatnim roku namiotowe obozowisko pojawiło się w parku mieszczącym się kilka przecznic od eleganckiej ulicy handlowej.

W San Francisco namioty i plandeki, pod którymi noce spędzają ci, którzy nie mają dachu nad głową, widać już nie tylko pod wiaduktami czy mostami, ale wzdłuż ulic w centrum. Nie brakuje też bezdomnych kulących się pod brudnymi kocami w wejściach do budynków i trzymających obok siebie popakowany w węzełki dobytek.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama