W związku z wymieraniem starszych przedstawicieli plemion, giną też rdzenne języki Indian. Wiele z nich zostało już zapomnianych, wśród rdzennych mieszkańców tych ziem dominuje angielski.
Jednak jedno plemię, Yurok, ma na swoim koncie sukces: wprowadziło do szkół swój język i ma ogromną szansę na ocalenie spuścizny. Plemię to zamieszkiwało niegdyś obszary wzdłuż wybrzeża Pacyfiku w północno-wschodniej Kaliforni i w południowym Oregonie. Dziś żyją przede wszystkim w rezerwacie plemienia Yurok w Hrabstwie Humboldt.
W celu odnowienia języka, który był już na skraju wymarcia, opracowano specjalny program zawiadywany przez koordynatorów.
- Język jest esencją naszej kultury - mówi Annelia Hillman, nauczycielka języka Yurok. - Bez niego nie egzystujemy. On definiuje to, kim jesteśmy, w co wierzymy, jak postrzegamy i rozumiemy świat.
- Dzieci łapią ten język błyskawicznie - mówi Hillman. - A co ciekawe, uczą go rodziców. Kiedy przynoszą nowo nabytą wiedzę do domu, rodzice myślą: moje dziecko mówi naszym prastarym językiem, ja też muszę go znać.
- Na podstawie zgromadzonych dokumentów, archiwów i przekazów ustnych opracowaliśmy słownik - mówi profesor lingwistyki z uniwersytetu w Berkeley, Andrew Garrett. - Wspomaga on komunikację i proces nauczania.
Mam nadzieję, że następne pokolenia dzieci, które dziś uczą się języka Yurok niemal od urodzenia, będą go używały - mówi Annelia Hillman. - Spowodują, że będzie zawsze żywy.
Uratowany język plemienia Yurok
