Reklama

Enerdowcy kochali Die Rote Gitarren - rozmowa z Janem Pospieszalskim

Rozmowa z Janem Pospieszalskim, muzykiem i dziennikarzem.
Enerdowcy kochali Die Rote Gitarren - rozmowa z Janem Pospieszalskim

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Rz: 50 lat temu, 19 stycznia 1965 roku, w sopockim Grand Hotelu odbył się pierwszy koncert Czerwonych Gitar. Pan grał z zespołem od roku 1977. Czuł pan, że jest polskim Bitelsem?

Jan Pospieszalski:
Na początku w latach 1965–1969, rzeczywiście można było zespół nazywać polskimi Bitelsami: muzycy robili furorę, byli wielkimi gwiazdami, dziewczyny piszczały na koncertach. Jednak ja grałem z zespołem już na innym etapie.

Podczas tras koncertowych po NRD wciąż jednak byliście na topie.


Dlatego też praktycznie nie wyjeżdżaliśmy z NRD, grając bardzo długie, złożone z kilkudziesięciu koncertów trasy. Piosenki Seweryna Krajewskiego tłumaczone na niemiecki święciły tam niezwykłe sukcesy. Dwukrotnie wygraliśmy plebiscyt na największy szlagier roku. Dzieciaki, które za nami jeździły, były zdziwione, że rozmawiamy między sobą po polsku. Uważały, że jesteśmy Niemcami.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama