Plan przewidywał, że dwoje terrorystów wysadzi się w powietrze na zwykle zatłoczonej, jednej z łownych ulic starówki Düsseldorfu. Dwu pozostałych miało następnie dokonać egzekucji przechodniów przy pomocy karabinów maszynowych. Niemiecka prokuratura generalna potwierdziła doniesienia prasowe na ten temat.
Jak wynika z ostatnich informacji, zamachu miała dokonać czwórka Syryjczyków. Dwu z nich Saleh A. oraz Hamza C. zostało wysłanych przez kierownictwo dżihadystów z Syrii do Turcji już dwa lata temu. W roku ubiegłym przedostali się następnie szlakiem bałkańskim do Niemiec. Tam namówili do współdziałania kolejnego Syryjczyka, Mahmuda B. Dołączył do nich także przybywający w Niemczech od 2014 roku Abd Arahman A., który był w Syrii członkiem islamistycznej organizacji terrorystycznej Dżabhat al Nusra. Jest specjalistą od budowy bomb i to on miał skonstruować ładunki.
Niemieckie władze zapewniają, że plany zamachu były dość dalekie od realizacji. Przygotowania jednak trwały. W czwartek aresztowano trójkę terrorystów. Czwarty z nich Saleh A. znajduje się od stycznia tego roku w areszcie śledczym we Francji. To on przekazał francuskim śledczym pierwsze informacje o planowanym zamachu w Düsseldorfie. Ci z kolei zaalarmowali służby niemieckie.
Jak pisze "Spiegel Online" powołując się na własne źródła, planowany zamach nie miał nic wspólnego z Euro 2016 i przygotowywanymi z tej okazji w wielu niemieckich miastach strefami kibica.