Z takim apelem do władz Warszawy oraz Zarządu Transportu Miejskiego wystąpiło stowarzyszenie Miasto Jest Nasze.
Zobacz nasz specjalny raport: Szczyt NATO na rp.pl
Stowarzyszenie prosi o wprowadzenie w dniach 7-9 lipca bezpłatnych przejazdów na wszystkich liniach komunikacyjnych w stolicy.
- Czas szczytu NATO będzie pełen utrudnień komunikacyjnych, m.in. wyłączenia ruchu, zamknięte ulice, a wiele linii autobusowych i tramwajowych skierowanych będzie na trasy objazdowe. W niektóre miejsca trudno będzie się dostać nawet na piechotę – tłumaczą aktywiści.
Podkreślają oni, że ograniczenia dotkną także mieszkańców korzystających na co dzień z rowerów Veturilo, bo ponad 20 stacji będzie zamkniętych, a rowerzyści nie będą mogli poruszać się swoimi codziennymi trasami do pracy.
- Ogromny problem będzie także dotyczył ruchu samochodów osobowych. Wielu kierowców utknie w korkach. Dodatkowo osoby poszukujące miejsc parkingowych będą miały kłopot z jego znalezieniem – tłumaczą.
Jednak stołeczny ratusz przyznaje, że nie ma szans na bezpłatną komunikację miejską w czasie szczytu NATO. – Na pewno będzie ona najlepszym rozwiązaniem w tych dniach, ale większość pasażerów i tak posiada Kartę Warszawiaka lub Kartę Młodego Warszawiaka – tłumaczy Agnieszka Kłąb, rzecznik stołecznego ratusza.
Kłąb podkreśla, że ten bilet upoważnia do przejazdu nie tyko autobusami, metrem czy tramwajami, ale też SKM-ką oraz pociągami Kolei Mazowieckich w granicach miasta.
- W tych dniach zachęcamy mieszkańców i przyjezdnych do korzystania z komunikacji miejskiej, bo nią będzie podróżować najłatwiej – tłumaczy Agnieszka Kłąb.