Jego hasło "Odwilż przychodzi jesienią" przypomina o 60. rocznicy Października ’56 i czasach po nim, które przyniosły wiele przełomowych zjawisk w polskiej kulturze i oddech wolności.
Tegoroczny festiwal wraca do swoich źródeł – przełomu lat 50. i 60. w muzyce, kinie, sztuce, a przede wszystkim w kabarecie. Przywołuje zjawiska, które wówczas składały się na kulturę popularną, a obecnie sytuują się często miedzy masową i wysoką.
Trwający do 26 listopada festiwal przypomina tamtą eksplozję nowoczesności i dynamizm pokolenia ówczesnych 20. i 30-latków: powszechnie królujący jazz, nowe kierunki w sztuce, rozwój designu i fotografii, narodziny polskiej szkoły filmowej, artystyczne indywidualności: Tyrmanda, Komedę, Polańskiego, Wajdę.
- Chcemy, żeby współczesna Warszawa przejrzała się w tamtej, żeby na naszym festiwalu obie się sobie przyjrzały - mówi Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.
Dlatego uczestniczy w nim wielu młodych wykonawców , którzy przypominają klimaty tamtych lat . Będzie to też okazja do odwiedzenia wielu legendarnych miejsc, jak restauracja Kameralna przy Foksal, opisywana przez Marka Hłaskę, czy dawna kawiarnia Nowy Świat, gdzie występował kabaret Dudek.