Kilka dni temu pomysł wprowadzenia takiego rozwiązania publicznie poparł poseł PiS Marek Suski. – Trzeba godnie obchodzić ten dzień – argumentował Suski w rozmowie z „Super Expressem”.
Jednak blisko trzy czwarte badanych (73 proc.) uważa, że 10 kwietnia nie powinien być ustanowiony dniem wolnym. Za takim rozwiązaniem opowiada się jedynie 13 proc. ankietowanych, a zdania w tej sprawie nie ma 14 proc.
- Częściej przeciwnikami tego pomysłu są osoby powyżej 50. roku życia (81 proc.), osoby o wykształceniu wyższym (78 proc.), o dochodzie powyżej 5000 zł (81 proc.) oraz ankietowani z miast ponad 500 tysięcy mieszkańców (85 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.
Prof. Jacek Knopek z Wydziału Politologii i Studiów Międzynarodowych UMK w Toruniu tłumaczy, że na liście dni wolnych od pracy zawodowej w Polsce znajdują się wydarzenia, które związane są z najważniejszymi świętami religijnymi (np. Wielkanoc i Boże Narodzenie) bądź momentami upamiętniającymi historyczne wydarzenia z dziejów narodu i państwa polskiego (np. 3 Maja i 11 Listopada).
- Wyrażając swoją opinię na temat wydarzeń związanych z 10 kwietnia respondenci dali jasno do zrozumienia, że tragedia smoleńska dotyczy poszczególnych osób i ich otoczenia, dlatego powinno się ją upamiętniać bardziej w kategoriach wspomnień i żałoby rodzinnej. Podobnie dzisiaj odnosimy się do rocznicy śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego czy papieża Jana Pawła II – kwituje prof. Knopek.