Czy na pokładzie mogła wybuchnąć bomba termobaryczna? - To jest kwestia, która powinna być rozstrzygnięta w normalnym trybie. W cywilizowanym państwie powinna o tym rozstrzygnąć komisja ekspertów - powiedział dr Żylicz, były członek tzw. komisji Millera. - Ta podkomisja nie spełnia wymogów prawa, ona działa na innych zasadach. Działa z pominięciem rozwiązań ustawowych - dodał.

- Zgodnie z międzynarodowym prawem, prawdę ma ustalić właściwa komisja. I komisja to już ustaliła - mówił ekspert od prawa lotniczego. - PiS powołał swoich uczonych, ale nie specjalistów od katastrof.

Dr Żylicz powiedział, że ustalenia podkomisji powinny zostać przedstawione właściwej komisji, tak by dojść do wspólnych ustaleń, bądź nie. Podkomisja jest złożona z ekspertów? - Podkomisja jest złożona z innych uczonych, którzy nie są specjalistami. Z osób kompetentnych w swoich sprawach, ale nie tego czym się obecnie zajmują. Wszystkie działania podkomisji zmierzały do tego, żeby udowodnić ingerencję osób trzecich - mówił dr Żylicz.

Prokuratura ogłosiła, że rosyjscy kontrolerzy sprowadzali samolot w zły sposób. Jakie są szanse na ich przesłuchanie? - Moim zdaniem żadne. Wątpię żeby Rosjanie zgodzili się na to - mówił dr Żylicz. - Polska według prawa międzynarodowego ma prawo przesłuchać kontrolerów, ale nie ma możliwości prawnych, żeby do tego doprowadzić, jeśli Rosja nie wyrazi zgody - dodał.

Obecny rząd mówi, że poprzedni oddał śledztwo Rosji? - Każdy prawnik wie, że nie można oddać prawa, którego się nie posiada - powiedział dr Żylicz.

Chciałby pan konfrontacji z ekspertami podkomisji? - Nie bardzo bym wiedział o czym z nimi rozmawiać, bo nie jestem fizykiem, chemikiem, informatykiem - mówił specjalista od prawa lotniczego i międzynarodowego. - Nie ma tam ani jednego eksperta od prawa lotniczego.

Czy informacje o bombie mogą doprowadzić do jakichś reperkusji międzynarodowych? - Jeśli by się okazało, że Rosjanie podłożyli bombę za zgodą polskiego rządu, to wtedy można to zgłosić do Rady Bezpieczeństwa ONZ - mówił dr Żylicz. Zaznaczył jednak, że ze względu na brak umocowań prawnych podkomisji, można by było to podważyć.