Reklama

Kreml nie porzuci Donbasu

W zamachu bombowym koło Doniecka został ciężko ranny jeden z dowódców oddziałów rosyjskich separatystów.
Kreml nie porzuci Donbasu

Foto: AFP

Ładunek wybuchowy eksplodował w jego samochodzie, założono go pod siedzeniem kierowcy. Wóz należał do dowódcy „pierwszego batalionu Ludowej Milicji" z Doniecka Siergieja Popowa (pseudonim Dlinnyj). Eksplozja nastąpiła przed ósmą rano, gdy Popow odwoził córkę do szkoły. Dziewczyna na szczęście została tylko lekko ranna, za to „Dlinnyj" jest cały czas operowany.

– To wygląda na zamach terrorystyczny – stwierdził jeden z przywódców separatystów.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama