Reklama

Kreml nie porzuci Donbasu

W zamachu bombowym koło Doniecka został ciężko ranny jeden z dowódców oddziałów rosyjskich separatystów.
Kreml nie porzuci Donbasu

Foto: AFP

Ładunek wybuchowy eksplodował w jego samochodzie, założono go pod siedzeniem kierowcy. Wóz należał do dowódcy „pierwszego batalionu Ludowej Milicji" z Doniecka Siergieja Popowa (pseudonim Dlinnyj). Eksplozja nastąpiła przed ósmą rano, gdy Popow odwoził córkę do szkoły. Dziewczyna na szczęście została tylko lekko ranna, za to „Dlinnyj" jest cały czas operowany.

– To wygląda na zamach terrorystyczny – stwierdził jeden z przywódców separatystów.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama