Reklama

Chojnicki: W Polsce mamy dwa tornada rocznie

Dr hab. Bogdan Chojnicki, meteorolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Aktualizacja: 10.09.2017 19:02 Publikacja: 10.09.2017 18:53

Dr hab. Bogdan Chojnicki, meteorolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Dr hab. Bogdan Chojnicki, meteorolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Foto: materiały prasowe

Rz: Huragan Irma dotarł w niedzielę na Florydę, przedtem ewakuowano kilka milionów mieszkańców tego stanu. Ale pogoda również w Polsce nas nie rozpieszcza. W sierpniowych nawałnicach na Kaszubach i w Borach Tucholskich zginęło kilka osób, było wielu rannych.

Bogdan Chojnicki: W Polsce pobity został rekord prędkości wiatru na obszarze nizinnym – ponad 150 km/h. Takie prędkości dotychczas notowaliśmy tylko w górach. Dla porównania – Irma wieje z prędkością 300 km/h. Na szczęście dla nas huragany powstają głównie w obszarze równikowym, gdzie temperatura wody przekracza 27 stopni Celsjusza. Niemniej klimat co prawda powoli, ale jednak się ociepla. Przez to w środowisku jest więcej energii, która sprzyja występowaniu ekstremalnych zjawisk.

Jaka zachodzi tu zależność?

Włoski fizyk Evangelista Torricelli powiedział, że żyjemy na dnie oceanu, który jest wypełniony powietrzem. Im wyższa temperatura tego oceanu, tym aura jest bardziej sztormowa. Wyobraźmy sobie, że atmosfera jest wodą w garnku. Gdy ją podgrzejemy, to ta początkowo leniwie, a potem coraz intensywniej zacznie się „kręcić". Z pogodą jest podobnie, wraz ze wzrostem temperatury powietrza wzrasta jej niepewność.

Możemy się na to przygotować?

Reklama
Reklama

Musimy wyćwiczyć pewne procedury zachowania. Ekstremalne zjawiska występują u nas rzadko, dlatego zdarza się, że je lekceważymy. Nie mamy świadomości, że mogą być niebezpieczne. Optymistyczny jest natomiast fakt, że w Polsce domy budowane są raczej w ciężkich technologiach. Nie powinny ich naruszyć – poza szybami i dachami – nawet występujące u nas orkany. Ale w 2013 r. orkan Ksawery u wybrzeży Belgii, Holandii i Niemiec rozwinął prędkość 220 km/h.

Ale później osłabł?

Huragany i orkany na oceanie czy morzu rozwijają olbrzymie prędkości. Jednak po zderzeniu z lądem im głębiej w niego wchodzą, tym bardziej tracą na sile. Orkan Ksawery nad Polską osiągnął prędkość nie większą niż 120 km/h.

Podczas sierpniowych nawałnic podobno widziano trąby powietrzne.

Tornada w Polsce się zdarzają. Występują średnio dwa razy w roku. Natomiast jest to zjawisko lokalne. Pojawiają się zazwyczaj na polu – niszczą uprawy, zboże, o czym dowiaduje się kilku–kilkunastu rolników. Dlatego raczej ich nie zauważamy.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama