Zatrzymano 37-letniego mężczyznę, który wynajmował pokój w lokalu, w którym znaleziono zwłoki. Dziś ma on zostać przesłuchany.
Policjanci z warszawskiej Woli interweniowali w kamienicy przy ul. Płockiej w sobotę w związku ze zgłoszeniem dotyczącym awantury domowej.
Sąsiedzi zadzwonili na komendę, ponieważ w jednym z mieszkań słychać było krzyki i szamotaninę i głośne wołanie o pomoc. Funkcjonariusze pojechali na miejsce.
W mieszkaniu na piątym piętrze znaleźli ciało właściciela 72-letniego mężczyzny. Jego obrażenia - jak później podał rzecznik Prokuratury Okręgowej Łukasz Łapczyński - wskazywały na zabójstwo.
Przed kamienicą mundurowi znaleźli ciało 54-letniej kobiety. Zwłoki leżały na masce samochodu. Wiele na to wskazuje, że spadła z wysokości. - Wskazują na to jej obrażenia - mówił prok. Łapczyński.
Oba ciała zostały przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie po niedzieli zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.
Kobieta mieszkała u mężczyzny. Podobnie jak 37-letni mężczyzna. W związku z tą sprawą został on zatrzymany. Był pijany.
Dopiero po wytrzeźwieniu będzie przesłuchiwany przez prokuratora, prawdopodobnie już dziś po południu. Na razie nie wiadomo czy i jakie zarzuty usłyszy.