- To byli niewinni ludzie i tragedią jest, że gdy starali się doprowadzić swoich bliskich bezpiecznie do Wielkiej Brytanii, zostali zamordowani przez tchórzliwych terrorystów - powiedział Raab.

Do czwartkowego ataku na lotnisko w Kabulu, w którym zginęło 13 żołnierzy amerykańskich i co najmniej 79 Afgańczyków, przyznali się bojownicy Państwa Islamskiego. Afgańska filia Państwa Islamskiego, ISIS-Khorosan, stała się wrogiem zarówno Zachodu, jak i talibów. 

- W ataku ranni zostali dwaj kolejni obywatele brytyjscy - dodał Raab.

- Wczorajszy nikczemny atak podkreśla niebezpieczeństwa stojące przed tymi, którzy są w Afganistanie i wzmacnia, dlaczego robimy wszystko, co w naszej mocy, aby wydostać ludzi - powiedział.

Minister obrony Ben Wallace powiedział w piątek, że Wielka Brytania nie przyjmie więcej osób na loty z Kabulu niż te, które już znajdują się na lotnisku.

Dodał, że Wielka Brytania przygotowuje ostatnie 1000 osób na lotnisku, które odlecą w piątek, kończąc swoją 20-letnią obecność w Afganistanie.