W niedzielę Pentagon poinformował, że zaapelował o pomoc do 18 cywilnych linii lotniczych - m.in. United Airlines, American Airlines, Delta Air - w przewożeniu osób z miejsc tymczasowego pobytu, do których trafiły po ewakuacji z Afganistanu.

Po raz ostatni Pentagon prosił o pomoc komercyjne linie lotnicze w 2003 roku, w czasie konfliktu w Iraku.

Prośba o pomoc skierowana do cywilnych przewoźników pokazuje, że Waszyngton ma problemy ze sprawną ewakuacją swoich obywateli i współpracowników z Afganistanu, po zajęciu stolicy kraju przez talibów, w czasie błyskawicznej ofensywy.

Tysiące osób wciąż gromadzi się przed lotniskiem w Kabulu, licząc na ewakuację.

Prezydent Joe Biden mówił w niedzielę wieczorem, że pomoc komercyjnych linii lotniczych ma pomóc w przewiezieniu do USA, lub kraju trzeciego osób ewakuowanych z Afganistanu do miejsc takich jak Katar czy Niemcy.

Zapewnił przy tym, że żaden z samolotów komercyjnych przewoźników nie będzie lądował w Kabulu.

Jak dotąd swoje maszyny udostępniły administracji USA linie American Airlines, Atlas Air, Delta Air Lines oraz Omni Air (po trzy maszyny), Hawaiian Airlines (dwie) i United Airlines (cztery).

American Airlines i Delta Air mają rozpocząć loty po ewakuowanych z Afganistanu w poniedziałek.

Biden zapewnił, że operacja będzie miała "minimalny wpływ na loty cywilne".

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

USA ostatni raz korzystały z "Cywilnej Rezerwowej Floty Powietrznej" w okresie poprzedzającym inwazję w Iraku, a wcześniej w 1991 roku, w czasie wojny w Zatoce Perskiej.

Biden podkreślił, że nakazał Departamentowi Stanu, by ten kontaktował się z Amerykanami, którzy utknęli w Afganistanie, telefonicznie, e-mailowo i innymi środkami. Dodał, że USA "realizują plan" przetransportowania ich na lotnisko w Kabulu.

- Powiem znów dziś, to, co już mówiłem: Każdy Amerykanin, który chce wrócić do domu, wróci do domu - dodał.