- Tłumu nie dało się kontrolować - powiedział rozmówca agencji Reutera. - Strzały miały tylko powstrzymać chaos - dodał.
Reuters, powołując się na świadka podaje, że co najmniej pięć osób zginęło na lotnisku - nie jest jasne, czy osoby te zginęły od kul, czy zostały stratowane.
Tymczasem talibowie oświadczyli, że w Afganistanie zapanował pokój. Dzień wcześniej rzecznik talibów ogłosił, że wojna w tym kraju skończyła się.
Talibowie zajęli kraj w ciągu tygodnia. Afgańska armia, wyszkolona i wyposażona kosztem miliardów dolarów przez Amerykanów nie stawiła im zdecydowanego oporu i rozpierzchła się.
Rzecznik talibów Mohammad Naeem poinformował, że forma nowego rządu Afganistanu zostanie wkrótce ogłoszona. Dodał, że talibowie nie chcą izolacji międzynarodowej i wezwał do nawiązania z nowym reżimem relacji dyplomatycznych przez inne państwa.
- Osiągnęliśmy to, czego chcieliśmy, a więc wolność naszego kraju i niepodległość naszego ludu. Nie pozwolimy nikomu czynić z naszej ziemi celu (agresji) i nie chcemy krzywdzić innych - zapewnił Naeem.
Przedstawiciele talibów zapewniają, że w poniedziałek walki w kraju całkowicie ustały. - Panuje pokój - mówi rozmówca Reutersa.
Talibowie mają kontrolować 90 proc. budynków rządowych w Afganistanie.