Dofinansowanie do adopcji zwierząt to jedna z pięciu propozycji, jakie w niedzielę, w Międzynarodowy Dzień Psa, przedstawił Patryk Jaki. Pozostałe to: zwiększenie środków na darmowe zabiegi sterylizacji, większe środki na schronisko "Na Paluchu", wzmocnienie eko-patrolu oraz zwiększenie liczby miejsc przyjaznych zwierzętom.

Dowiedz się więcej: Jaki proponuje dofinansowanie do adopcji psa. Burza w internecie

Jaki szacował na konferencji prasowej, że koszt utrzymania psa w schronisku to nawet 3 tys. zł. - Dlatego będziemy chcieli wprowadzić bon o wartości 1000 zł dla osób, które adoptują pieska bądź kotka ze schroniska. Uważamy, że to miastu się opłaci - mówił.

Wiceminister sprawiedliwości zastrzegł, odpowiadając krytykom, że 1000 zł nie byłoby wypłacane w gotówce. - Chodzi o bon na usługi weterynaryjne, karmę, leki. Żadnej gotówki - zastrzegł na Twitterze.

Propozycja Jakiego nie spotkała się z szerokim poparciem u polityków opozycji, choć były wyjątki. "Lajkuję ponadpolitycznie!" - napisała Anna Maria Żukowska, rzeczniczka prasowa SLD.

W poniedziałek propozycję wyśmiał jednak Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu z Kukiz'15. "Nielegalna prekampania wyborcza w Warszawie nabiera kolorytu cyrkowego" - napisał na swoim koncie na Facebooku. Dodał, że "wchodzi w to" i zaproponował kandydatowi Zjednoczonej Prawicy "poszerzenie programu dotacji".

"Pies+ 1000 zł, Kot+ 900 zł, Rybka+ 800 zł, Królik+ 700 zł, Chomik+ 600 zł, Świnka+ 500 zł, Papuga+ 400 zł, Żółw+ 300 zł, Jeż+ 200 zł, Mysz+ 100 zł, Pająk+ 50 zł. Otwieram konsultacje" - wyliczał Tyszka.

W podobnym tonie wypowiedział się Janusz Korwin-Mikke, oceniając, że "Patryk Jaki oszalał". "Rozdawnictwo nie ma końca" - zwrócił uwagę, cytując internetowe komentarze do propozycji, m.in. "spójrzcie jaka to dyskryminacja gatunkowa! Dofinansowanie do adopcji psa! A kota? A świnki morskiej? A myszy? Szczura? Rybek? Węża? A co z florą? Gdzie dofinansowanie do paprotek? Ehhh"

"Wyobraźcie sobie ile psów zostałoby uśpionych po wprowadzeniu takich kretynizmów. Ludzie odbieraliby bony i porzucali albo zabijaliby zwierzęta. Kolejna patologia fundowana z kradzionych pieniędzy" - napisał inny internauta, cytowany na Facebooku przez Korwin-Mikkego.