Reklama
Rozwiń
Reklama

Metrem nie dojedziemy do Euro?

Czy przed Euro 2012 uda się zbudować centralny odcinek drugiej linii metra? – To nierealne – twierdzi były naczelny architekt miasta Michał Borowski

Aktualizacja: 05.03.2008 05:53 Publikacja: 05.03.2008 05:52

Władze Warszawy oficjalnie utrzymują, że chcą zdążyć. Ale w nieoficjalnych rozmowach napomykają, że przeprowadzenie podziemnej kolejki pod Wisłą w okolice przyszłego Stadionu Narodowego do czasu rozpoczęcia Euro 2012 jest mało realne.

Wczoraj naczelnik Biura Drogownictwa w ratuszu Krzysztof Czerniawski przedstawił radnym miasta z komisji ds. Euro 2012 harmonogramy 33 priorytetowych inwestycji komunikacyjnych.

Wśród nich 14 jest niezbędnych – z metrem (od ronda Daszyńskiego do Dworca Wileńskiego) na pierwszym miejscu. Terminy: optymistyczne i napięte. M.in. wiosną 2009 urzędnicy planują uzyskać już pozwolenie na cały śródmiejski odcinek metra.

– To oznacza, że budowa mogłaby się zacząć dopiero w końcu 2009 r. Do Euro zostanie 2,5 roku. A drążenie tunelu będzie bardzo trudne, bo pod Wisłą. Czy jakikolwiek odcinek metra powstał tak szybko? – pyta Michał Borowski, dziś prezes spółki Narodowe Centrum Sportu.

– Postaramy się budować tak, by zdążyć i nie paraliżować całego miasta, choć jest takie zagrożenie – stwierdził tylko Czerniawski.

Reklama
Reklama

Szef sekretariatu ds. Euro w ratuszu Andrzej Cudak wylicza, że na każdy mecz na Stadionie Narodowym może przyjechać 37–38 widzów z biletami. Do tego 100 tys. tych, którzy nie wejdą na stadion, i nawet dwa razy tyle turystów, którzy przyjadą, by poczuć atmosferę mistrzostw.– Z komunikacją do stadionu poradzimy sobie i bez metra. Będą autobusy, tramwaje i kolej – zapewnia Borowski.

Ale czy na pewno? Dziś komunikacja publiczna wozi w ten rejon 70 tys. osób.

W dodatku UEFA wymaga, by wokół stadionu znalazło się dziewięć tys. miejsc parkingowych. – To nierealne. Nawet jeśli zajmiemy każdy skrawek zieleni, zabraknie miejsc dla 4,5 tys. aut i 480 autokarów – wylicza prof. Wojciech Suchorzewski z Politechniki Warszawskiej.

Priorytety drogowe przed Euro to m.in.: śródmiejska obwodnica (ma ruszyć wiosną 2010), Trasa Świętokrzyska od Wybrzeża Szczecińskiego do Zabranieckiej (wkrótce pozwolenie na budowę) i Trasa Tysiąclecia od węzła Żaba do Grochowskiej (pozwolenie na budowę – wiosna 2009) oraz budowa parkingów Park & Ride.

– To nie są inwestycje specjalnie na mistrzostwa. I tak musiałyby kiedyś powstać. Tylko może później niż w 2012 roku – ocenia Andrzej Cudak.

Przed Euro 2012 ma powstać też kładka dla pieszych przez Wisłę, łącząca Powiśle z praskim brzegiem. Specjaliści oceniają jednak to rozwiązanie wyłącznie jako estetyczne – z komunikacyjnego punktu widzenia całkowicie zbędne przed Euro 2012.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama