[b]RZ: Chyba casting na bliźniaka Donalda Tuska wchodzi w fazę kulminacyjną?[/b]
[b]Sebastian Karpiniuk, poseł PO:[/b] Nie mamy do czynienia z castingiem, mamy do czynienia z przełomowym momentem w historii funkcjonowania partii w Polsce.
[b]Zaraz, zaraz, nie tak szybko z tym przełomem.[/b]
Być może niektórzy to teraz bagatelizują, ale prawybory wpiszą się na trwałe w instytucje demokratycznego państwa. I żadna z partii przy podejmowaniu decyzji personalnych nie będzie już mogła uciekać od deklaracji, czy zechce zorganizować wewnętrzną rywalizację.
[b]Dlaczego pan zaprzecza, że to nie casting na bliźniaka? Tusk, rezygnując z kandydowania, powiedział: „ich jest dwóch, a ja jestem jeden”. [/b]
Premier powiedział tylko, że jest w jednej osobie. I że fizycznie niemożliwe jest rozdwojenie się. Poczuwając się do odpowiedzialności za swoją partię, a nie z obawy, że nie wygra wyborów, zaproponował dwóch godnych urzędu prezydenta kandydatów.
[b]Niejeden chciałby znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego Tusk tak zdecydował. Może poczekajmy, aż się to wyjaśni? [/b]
Każdy polityk i analityk ma swoją fotografię tego momentu. Moja jest taka, że głównym motywem tej decyzji była odpowiedzialność za zobowiązania PO wobec wyborców i odpowiedzialność za partię, której jest liderem.
[b]Ma pan chyba strasznie starą fotografię? Ta jest z grudnia ubiegłego roku. [/b]
Nawet jeśli ta fotografia pierwszy raz pojawiła się w grudniu, to jest absolutnie aktualna. I będzie aktualna przez najbliższe dwa lata. Po raz pierwszy w historii po 1989 r. w najbliższych wyborach parlamentarnych PO potwierdzi ciągłość swoich rządów. Czyli będzie ugrupowaniem rządzącym przez kolejną kadencję.
[b]Czyli gdyby Tusk startował na prezydenta, to PO przegrałaby wybory parlamentarne?[/b]
[wyimek]Gdyby Tuska zabrakło w rządzie, nasze stronnictwo wpadłoby w jakieś drobne turbulencje[/wyimek]
Tusk jest jedynym tak niekwestionowanym liderem PO, że gdyby go zabrakło w rządzie, nasze stronnictwo na pewno wpadłoby w jakieś drobne turbulencje. Powstałby dylemat, kto go powinien zastąpić w sprawowaniu najważniejszych funkcji, i w partii, i w rządzie. Różnie komentatorzy i politycy mogą oceniać tę decyzję premiera. Ale jej konsekwencją jest uruchomienie demokratycznego mechanizmu, który już trwale będzie funkcjonował w polskiej polityce. Już się od niego uciec nie da.
[b]Przed wyborami samorządowymi PO też przeprowadzi prawybory?[/b]
W Zachodniopomorskiem poważnie rozważamy wprowadzenie prawyborów, by wyłonić kandydata na prezydenta Szczecina.
[b]
Dlaczego zapowiadanej na niedzielę debaty Bronisław Komorowski – Radosław Sikorski nie prowadzą dziennikarze? To chyba rozwiązanie niespotykane na świecie? [/b]
Jest to bardzo logiczne.
[b]To znaczy, że świat jest nielogiczny, a PO logiczna? [/b]
W Polsce nie mieliśmy dotychczas doświadczeń z prawyborami. I w tych prawyborach uczestniczą tylko członkowie PO, to nasz wewnętrzny wybór.
[b]To, że kontrkandydaci są odpytywani nie przez dziennikarzy, tylko partyjnych działaczy, a pytania są przez nich wcześniej przygotowane, drobnym błędem chyba nie jest?[/b]
Dyskusja prawyborcza odbywa się wśród 46 tys. członków PO, to oni są elektorami podejmującymi decyzję. To dyskusja wewnętrzna. Dlatego chcieliśmy zorganizować jak najwięcej spotkań w terenie. A jako że jesteśmy partią otwartą, uznaliśmy, że będziemy zapraszać na każde dziennikarzy, by mogli się przysłuchiwać.
[b]Obydwoje wiemy, że do niedzielnej debaty dochodzi tylko z powodu nacisku samego Sikorskiego.[/b]
Dochodzi przede wszystkim z powodu ogromnego zainteresowania mediów. Gdyby np. PiS powieliło nasz pomysł i zdecydowało się na prawybory – a w takiej debacie uczestniczyliby np. Nelli Rokita i Przemysław Gosiewski – to przypuszczam, że cieszyłaby się jeszcze większym zainteresowaniem.
[b]Większym niż prowadzona przez Joannę Muchę i Sła- womira Nowaka? Czyli najładniejszą parę w PO, jak słyszę od polityków pana partii.[/b]
Zdecydowaliśmy się na modny ostatnio parytet, a kryterium wyboru nie była uroda. Te dwie osoby gwarantują sprawne poprowadzenie debaty.
[b]Ale dlaczego to Nowak ma przygotować pytania?
Posłanka Mucha ma być tylko kwiatkiem do kożucha?[/b]
Cenię potencjał intelektualny obojga prowadzących debatę. Jestem przekonany, że pani poseł Mucha nie tylko będzie dobrym moderatorem debaty, ale również będzie brać udział w selekcji pytań, które zostaną zgłoszone przez wyborców na naszą stronę internetową.
[b]Pan chciał być moderatorem tej dyskusji. Nie żal panu?[/b]
Nie tyle sam chciałem, ile podczas wizyty Radosława Sikorskiego w moim regionie taki pomysł padł. Dla każdego polityka PO prowadzenie takiej debaty byłoby sympatycznym doświadczeniem. Niewątpliwie będą ją prowadzić lepsi od mnie.
[b]Podkreśla pan, że Sikorski był w pana regionie, prowadził prawybory. A pana partyjni koledzy mówią, że zagłosuje pan na Komorowskiego? [/b]
Nie odpowiem dziś na to pytanie. Obu kandydatów zaprosiłem na spotkania w regionie. W przyszłym tygodniu będzie marszałek Komorowski. Potem mogę powiedzieć, jaką podjąłem decyzję.