Gronkiewicz-Waltz powiedziała na briefingu prasowym, że to wynik lepszy niż się spodziewała, choć - przyznała - nie jest to powód do triumfu.
- To jest satysfakcjonujące, choć nie do końca tak, jak byśmy chcieli - dodała.
Prawie 17 tys. głosów oddane zostało przez internet, a ponad 4 tysiące - pocztą.
- Ponad 21 tysięcy członków Platformy wzięło udział w prawyborach, jutro dowiemy się kogo wybrali jako swojego kandydata na prezydenta - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.
Wyniki prawyborów zostaną ogłoszone w sobotę na Politechnice Warszawskiej. O partyjną nominację ubiegali się marszałek Sejmu Bronisław Komorowski i szef MSZ Radosław Sikorski.
- Ponad 20 tysięcy to nie jest tak mało - w ten sposób Gronkiewicz-Waltz odpowiedziała na pytanie czy nie uważa, że frekwencja w prawyborach była zbyt mała.
Szefowa komisji prawyborczej przyznała, że w ostatnim czasie do Platformy zapisało się dużo osób i część z nich "jest zainteresowana tak naprawdę tym co się dzieje w ich własnej gminie, w ich własnym miasteczku" i zapewne myśli, że władze zdecydowały kto będzie kandydatem na prezydenta.
Szefowa komisji prawyborczej podkreślała, że jeszcze nie zna nazwiska kandydata PO na prezydenta.