Reklama
Rozwiń
Reklama

Tłumy chętnych do głosowania

Prawie 15 tys. osób niezameldowanych w stolicy na stałe dopisało się do spisu wyborców. Tylu chętnych do głosowania nie było przed żadnymi wyborami

Aktualizacja: 12.10.2007 03:44 Publikacja: 12.10.2007 03:42

Urzędy dzielnic przeżywały wczoraj szturm chętnych do wzięcia udziału w wyborach parlamentarnych. O godz. 18 minął termin dopisania się do listy wyborców, którzy chcą głosować w stolicy.

Pół minuty przed zamknięciem biur do pustoszejącego urzędu na Ochocie wpadła wczoraj młoda dziewczyna w zielonym płaszczu. – Mogę się jeszcze dopisać? – zapytała zziajana. Była ostatnim zgłoszonym wyborcą w tej dzielnicy.

– Pędziłam do urzędu piechotą. Był korek, więc zostawiłam auto przy al. Niepodległości – zwierzyła się Katarzyna Król. – Zależy mi na tych wyborach. Jestem z Partii Kobiet, a tam, gdzie mieszkam na stałe, partia nie rejestrowała list – uzasadniała.

Na Woli przed drzwiami biura administracji już przed godz. 16 kłębił się tłum. Głównie młodzi ludzie – studenci lub tacy, którzy tu tylko pracują. Na korytarzu, na kolanie, na plecach sąsiada czy krzesłach wypełniali druki potrzebne do rejestracji. W tej dzielnicy więc przybyło prawie 1200 wyborców. A i tak nie wszystkich chętnych wpisano na listy. Naczelnik biura tłumaczył na przykład młodej kobiecie, że nie może podać jako miejsca przebywania w dniu wyborów siedziby zakładu pracy, bo musi wpisać adres, pod którym znajduje się mieszkanie, a nie biuro.

– Niech pani uzgodni z jakimś znajomym, że poda pani jego adres i będzie w porządku – doradzał urzędnik. Kobieta nie zaryzykowała. Odesłano tak kilkanaście osób.

Reklama
Reklama

Na Pradze-Południe natomiast taka sytuacja nie stanowiła problemu. – Taka osoba nie wpisuje żadnego adresu, tylko ogólnie miejsce pobytu, choćby park Skaryszewski – oceniała naczelnik z południowopraskiego biura administracji. Tam dopisano do rejestru ok. 1200 osób, w tym 70 bezdomnych.

W Śródmieściu rekordowo było ok. 3 tys. zgłoszeń. Podobnie na Mokotowie (ponad 2,5 tys.) i Ursynowie (ok. 2 tys.). Nawet małe dzielnice przeżywały niespotykane oblężenie.

– Tak dużego ruchu przed wyborami nie pamiętają najstarsi urzędnicy – przyznaje Marek Lesiuk, urzędnik wyborczy z Żoliborza. Tam uruchomiono dwa dodatkowe okienka, by zmniejszyć kolejki. Wpisano ok. 800 nowych wyborców. Na Ochocie – ponad 1000. Najmniej – w Wilanowie (103), w Wesołej (180), Rembertowie (ok. 200). Ale nie są to jeszcze pełne dane. Co ma zrobić ktoś, kto nie zdążył się zarejestrować? Do 19 października może odebrać w rodzimym mieście zaświadczenie uprawniające do głosowania w dowolnym miejscu.

Nie trzeba jechać po nie osobiście. Wystarczy napisać upoważnienie osobie, która ma odebrać kwitek.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama