Dewajtis prowadzi od ul. Marymonckiej ku kampusowi Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego i kościołowi pokamedulskiemu. O jej zamknięcie dla ruchu samochodowego od lat zabiegają zarówno mieszkańcy dzielnicy, ekolodzy, jak i lokalni radni. – Las Bielański, który przecina ulica, to teren chroniony przyrodniczo – podkreślają. Do tej pory ich protest nie odniósł skutku.
Budowa nowej drogi w 2008 r. jest możliwa dzięki remontowi nadwiślańskiej estakady. Projekt zakłada połączenie leśnej ulicy z Wisłostradą, co umożliwi tysiącom studentów i wiernych dojście do zabudowań od strony rzeki. – Ale wbrew zapowiedziom projekt nie zakłada ograniczeniu ruchu na Dewajtis – zaznacza Marcin Jackowski ze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze. – Rodzi to ryzyko, że ulica zmieni się w drogę przelotową – alarmuje. Już teraz kierowcy pomimo zakazów wjeżdżają w ulicę i parkują przy niej.
Zagrożona jest też roślinność. – By stworzyć dojazd od strony Wisły, trzeba wyciąć ok. 200 drzew i krzewów – tłumaczy Jackowski.
Czy zaproponowane rozwiązanie odpowiada mieszkańcom? – Uwagi i wnioski mogą składać w Wydziale Obsługi Mieszkańców – mówi Tadeusz Orzechowski, rzecznik dzielnicy. Choć przejazd przez Las Bielański nieustannie wzbudza gorące emocje, do tej pory swoje zdanie wyraziło zaledwie kilka osób.By ograniczyć ruch, planowano tu m.in. poprowadzenie ekologicznej linii autobusowej oraz utworzenie nowych miejsc parkingowych przed wjazdem do rezerwatu. Na razie pomysły utknęły w radzie dzielnicy.
aba