Reklama

W szponach metalowego procederu

Pełen ognia najstarszy polski zespół metalowy wystąpi w czwartek w klubie Park.

Publikacja: 21.02.2008 01:30

Fani TSA w oczekiwaniu na nowy materiał muszą na razie zadowolić się koncertami. Choć może to właśnie występy na żywo są najmocniejszą stroną grupy?

Ich sztandarowe utwory – „Alien”, „Heavy metal świat”, „Trzy zapałki” czy słynne „51” – niesamowicie brzmią na żywo. Andrzej Nowak na scenie jakby dostawał skrzydeł i jego solówki są jeszcze bardziej soczyste, a głos Marka Piekarczyka sprawia, że po plecach przechodzą ciarki.

I pomyśleć, że muzycy TSA zaczynali w 1979 roku jako zespół instrumentalny i w dodatku szło im całkiem nieźle – wygrali jarociński festiwal w 1981 roku i koncertowali razem z ówczesną gwiazdą „socjalistycznego metalu” węgierską grupą Scorpio.

Ale prawdziwe szaleństwo fanów przyszło wtedy, gdy do zespołu dołączył śpiewający Marek Piekarczyk. Debiutancki koncertowy krążek „Live” TSA wydało w 1982 roku, dzięki niemu i kolejnym świetnym płytom przez następnych sześć lat formacja królowała na polskiej scenie metalowej.

Ale w 1988 roku TSA przestało istnieć. Muzycy próbowali wskrzesić grupę, był nawet moment, że działały dwa wcielenia zespołu. Na scenę tak naprawdę powrócili w 2001 roku. Ostatni album z premierowymi piosenkami „Proceder” ukazał się cztery lata temu. Od tego czasu nad swoimi solowymi materiałami pracowali basista Janusz Niekrasz i wokalista Marek Piekarczyk. Być może więc muzycy mają teraz więcej czasu na wspólne granie, czego efektem będzie także nowa płyta?

Reklama
Reklama

Klub Park, al. Niepodległości 196, czwartek, godz. 18

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama