Reklama
Rozwiń
Reklama

Operacja „Ukryć posła Palikota”

Polityk PO wybiera się na urlop. Jak ustaliła „Rz”, po wyborach ma się poświęcić dzieciom i nowej książce. – Musimy poprawić swój wizerunek – mówią działacze Platformy

Aktualizacja: 02.06.2009 02:24 Publikacja: 02.06.2009 01:24

Janusz Palikot

Janusz Palikot

Foto: Fotorzepa, Rob Robert Gardziński

Ostatnie miesiące były dla Janusza Palikota trudne. Kontrowersje wokół finansowania jego kampanii wyborczej z 2005 r. (w marcu „Rz” ujawniła, że hojnie wspierali ją emeryci i studenci), taśmy prawdy „Gazety Polskiej” (działacz lubelskiej PO wyznał, że kampania Palikota była finansowana nielegalnie), a ostatnio seria publikacji „Dziennika” o pożyczkach od tajemniczych spółek.

Natomiast Donald Tusk powiedział, że z tej sprawy poseł PO będzie się musiał wytłumaczyć przed prokuratorem i opinią publiczną sam.

– Jego zadaniem jest udowodnić, że sprawy, które się pojawiły, to pretekst dla opozycji, żeby go bić po głowie, a nie rzeczywiste zarzuty. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego z czystym kontem – mówił Tusk.

Palikot zamierza więc odpocząć od polityki. Jego współpracownicy zapowiadają, że po wyborach do europarlamentu zaszyje się na kilka miesięcy w swojej posiadłości na Suwalszczyźnie.

– Wolny czas poświęci dzieciom – mówi „Rz” Piotr Sawicki, asystent posła. Chodzi o niespełna dwuletniego Franciszka i trzymiesięczną Zofię.

Reklama
Reklama

– Mniej Palikota w mediach poprawi wizerunek Platformy. To, co ujdzie w kampanii wyborczej, nie zawsze jest do zniesienia w codziennej polityce – mówi „Rz” jeden z posłów PO.

Tłumaczy, że Palikot jest skuteczną bronią Platformy w osiągnięciu konkretnych celów, ale w dłuższej perspektywie jego występy mogą zaszkodzić partii. – Jesteśmy długodystansowcami. Myślimy nie tylko o wyborach do PE, ale też o samorządowych, prezydenckich i kolejnych parlamentarnych – mówi.

Jeden z doradców Palikota diagnozuje: – Janusz wie, że działa na PiS jak płachta na byka, dlatego postanowił trochę przystopować. I słusznie.

W PiS liczą, że zmiana nastawienia władz PO do kontrowersyjnego posła potrwa dłużej. – Janusz Palikot coraz bardziej ciąży Platformie – uważa Tomasz Dudziński, poseł PiS. – Dlatego się nie zdziwię, że być może powstała koncepcja, by go na pewien czas schować.

Niewykluczone, że cisza nie potrwa długo, bo – jak dowiedziała się „Rz” – Palikot zamierza wkrótce wydać nową książkę. Potwierdza to Karina Szyszko z wydawnictwa słowo/obraz terytoria, które wydało dotychczasowe książki posła. – Z tego, co wiem, szuka jednak innego wydawcy – mówi „Rz” Szyszko.

O czym będzie książka? – Nie wiemy – odpowiadają jego współpracownicy. Sam Palikot nie odbierał wczoraj telefonu.

Reklama
Reklama

– Janusz Palikot przestał się liczyć w PO – komentuje Eryk Mistewicz, specjalista od marketingu politycznego. – Pomaga mu już tylko prezes PiS Jarosław Kaczyński. Zgodnie z zasadą marketingu politycznego nic tak nie chroni ministra przed dymisją jak atak opozycji

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama