Reklama

Ratusz idzie na wojnę z komarami i meszkami

Od uciążliwych owadów w stolicy pierwsze uwolnią się Wawer i Wesoła. W środę rusza wielka akcja opryskiwania terenów opanowanych przez komary.

Publikacja: 22.06.2010 11:28

Ratusz idzie na wojnę z komarami i meszkami

Foto: Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier

– Jest ich w tym roku naprawdę bardzo dużo. Są niezwykle uciążliwe – narzeka Jacek Duchnowski, burmistrz Wawra. – Mam nadzieję, że opryski okażą się skuteczne i owady znikną.

Dwie fale powodziowe sprawiły, że w stolicy w rekordowym tempie zaczęły rozmnażać się komary, meszki i kleszcze. Są uciążliwe, dokuczają warszawiakom już od kilku tygodni. Dlatego ratusz od środy rozpoczyna opryski. Na walkę przeznaczy 180 tys. zł.

– Zamierzamy opryskać 1800 hektarów, głównie w pobliżu Wisły. Będzie to jednorazowa akcja obejmująca dziesięć dzielnic – informuje Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza. – Zaczniemy od Wawra i Wesołej. Następna w kolejce jest Praga-Południe i Rembertów.

Akcja potrwa kilka dni.

– Wszystko zależy jednak od pogody. Jeśli będzie padać, opryski się opóźnią – mówi Agnieszka Kłąb.

Reklama
Reklama

– Użyjemy preparatu Bifent 25 EW. Działa nie tylko na komary czy meszki, ale także na kleszcze. Będziemy prowadzić opryski naziemne bez użycia helikopterów czy samolotów – opowiada.

Środki przeciwko komarom będą rozpylane na podmokłych terenach – tam, gdzie przed kilkoma tygodniami stała lub nadal stoi woda. Opryskiwane będą też parki, a nawet okolice osiedli.

W tych miejscach pojawią się specjalne pojazdy z tzw. zamgławiaczami, a także specjaliści z ręcznymi opryskiwaczami.

Regularnie co roku środki owadobójcze stosują w innych miastach, m.in. we Wrocławiu i Szczecinie. W Warszawie zmasowana akcja odkomarzania odbywa się pierwszy raz.

– Do tej pory na własną rękę robiły to m.in. wspólnoty mieszkaniowe – mówi Kłąb.

Eksperci chwalą pomysł. Ale ostrzegają, że preparat owadobójczy nie pokona wszystkich komarów. – Niektóre potrafią nawet pokonać kilkanaście kilometrów dziennie. Przedostają się „z wiatrem“ – mówi prof. Stanisław Ignatowicz ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. – A przy okazji oprysków zabijamy też pożyteczne lub neutralne owady – opowiada.

Reklama
Reklama

Dodaje też, że środek owadobójczy, który będzie stosowany, zabija tylko dorosłe osobniki.

– Od dwóch lat do Polski nie są już sprowadzane preparaty, które niszczą larwy komara. Dopiero stosowanie tych dwóch środków rozwiązałoby problem – uważa.

[ramka][link=http://www.zyciewarszawy.pl/" "target=_blank]Życie Warszawy Online[/link] [/ramka]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama