W Dzienniku Ustaw ukazało się w piątek postanowienie prezydenta o rozpisaniu wyborów na 9 października, co na dobre uruchomiło kampanię. Do Państwowej Komisji Wyborczej dotarło zaś sześć pierwszych zawiadomień o utworzeniu komitetów. Dwa od PO i SLD. Pozostałe od mniejszych ugrupowań.
Od poniedziałku pełną parą ma również ruszyć kampania telewizyjna Platformy „Polska w budowie". Partia chce w niej pokazać zmiany, jakie w ciągu ostatnich czterech lat zaszły w Polsce pod jej rządami.
Już w piątek PO uruchomiła pod tym hasłem stronę internetową. Założenie jest takie, by internauci mogli na niej umieszczać zdjęcia czy filmy pokazujące inwestycje z ich rejonu i w ten sposób uzupełniać mapę kraju.
W ramach tej kampanii mają być też emitowane spoty telewizyjne z wypowiedziami Polaków na temat inwestycji w ich miejscowościach.
– Występują w nich zwykli ludzie, a nie aktorzy – zapewnia Jacek Protasiewicz, który koordynuje kampanię PO.
Akcję informacyjną „Polska w budowie" ugrupowanie przygotowało już w lipcu.
Wstrzymało ją jednak do czasu interpretacji materiałów przez PKW. Komisja uznała bowiem, że prowadzona przez niektóre partie tzw. kampania informacyjna narusza prawo wyborcze.
Przed oficjalnym startem kampanii billboardy z wizerunkami liderów wywiesiły bowiem PiS i SLD.
– My pod żadnym pozorem nie chcieliśmy się narażać na niebezpieczeństwo odrzucenia sprawozdania finansowego, co mogłoby zaowocować wstrzymaniem budżetowej subwencji. Dlatego nasza kampania została wstrzymana – wyjaśnia „Rz" osoba zajmująca się wizerunkiem partii.
Największe partie nie spieszą się za to z otwieraniem kampanii konwencjami wyborczymi w amerykańskim stylu. – Zorganizujemy oczywiście taką konwencję na otwarcie kampanii, ale w tej chwili nie ma jeszcze jej terminu – mówi Małgorzata Kidawa-
-Błońska, rzeczniczka kampanii PO. Podkreśla jednak, że nie będzie to żadna duża impreza.
Również PiS dopiero zastanawia się nad zorganizowaniem ogólnopolskiej konwencji, która miałaby otworzyć kampanię.
– Jesteśmy w trakcie rozmów na ten temat – mówi „Rz" członek sztabu partii. Konwencja miałaby się odbyć dopiero we wrześniu.
SLD też ma w planach taką imprezę dopiero po wakacjach. Rzecznik ugrupowania Tomasz Kalita informuje, że 20 sierpnia Sojusz chce zorganizować konwencję programową.
Hucznych konwencji wcale nie planują za to ludowcy.
– Kampanię otworzymy 20 sierpnia. Ale chodzi raczej o prezentację programu, a nie baloniki – zapowiada Eugeniusz Grzeszczak, szef sztabu PSL.
Niechęć partii do hucznych konwencji nie dziwi politologa Wojciecha Jabłońskiego. – Po wakacjach zacznie się gonitwa i nie będzie czasu na takie imprezy – przewiduje.
Z kolei na stronie prezydenta można obejrzeć spot podsumowujący rok urzędowania Bronisława Komorowskiego.