Do eksplozji doszło w czwartek popołudniu, a wywołany nią pożar udało się opanować dopiero o 3 nad ranem w piątek.
Ok. 640 rannych zostało zabranych do 16 szpitali. Stan 32 osób jest określany jako krytyczny.
Pożar w fabryce należącej do Tianjiayi Chemical Company rozprzestrzenił się na inne zakłady znajdujące się na terenie parku przemysłowego, na którym znajdowała się fabryka, w której doszło do eksplozji.
Przyczyny eksplozji nie są na razie znane, ale - jak podaje China Daily - firma, do której należała fabryka nawozów sztucznych, była już w przeszłości karana za naruszanie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy.
Prezydent Xi Jinping, przebywający z wizytą we Włoszech, nakazał podjęcie "wszelkich możliwych działań, by utrzymać stabilność społeczną".
- Władze muszą podjąć działania, aby przeciwdziałać takim incydentom i ustalić powód eksplozji tak szybko, jak to możliwe - dodał Xi.
Prezydent Chin miał również zwrócić uwagę, że w ostatnim czasie doszło do "serii dużych wypadków", z których "odpowiednie departamenty muszą wyciągnąć wnioski".
Oddział Komunistycznej Partii Chin w prowincji Jiangsu poinformował, że rząd zamknie wszystkie firmy chemiczne, w których wykryte zostanie łamanie obowiązujących przepisów bezpieczeństwa.