Reklama

Powstaje koalicja rządowa po wyborach 2011

PO i PSL zdobyły większość w nowym Sejmie. Prezydent daje zielone światło dla powtórki z koalicji

Publikacja: 10.10.2011 20:38

Premier Donald Tusk spotkał się w Belwederze z prezydentem Bronisławem Komorowskim

Premier Donald Tusk spotkał się w Belwederze z prezydentem Bronisławem Komorowskim

Foto: Rzeczpospolita, Robert Gardziński Robert Gardziński

– W niedzielnym głosowaniu Polacy dali wyraz zaufania dla obecnego rządu i obecnej koalicji PO – PSL – powiedział Bronisław Komorowski, który spotkał się z Donaldem Tuskiem. Prezydent dodał, że chciałby jak najszybciej nominować nowego premiera, a logika wskazuje, iż będzie nim Tusk.

Szef PO rozmawiał z szefem PSL Waldemarem Pawlakiem o kontynuowaniu koalicji. Obie partie – zdaniem Norberta Maliszewskiego, eksperta od marketingu politycznego – nie będą miały problemów z dogadaniem się. – Od nowej-starej koalicji możemy się spodziewać mniej więcej tego, co już znamy, czyli mało kłótni, ale też mało odważnych decyzji.

Wyniki wyborów (PKW podliczyła 99,5 proc. głosów) wskazują, że PO z 206 mandatami i ludowcy z 28 będą mieć w nowym Sejmie niewielką większość – 234 mandaty. W Senacie natomiast – dużą; PO ma 63 mandaty, a PSL – dwa.

Pierwsze posiedzenie Sejmu marszałek Grzegorz Schetyna zamierza zwołać na 27 października. W ławach poselskich zasiądą jeszcze przedstawiciele trzech partii. Największym ugrupowaniem opozycji będzie PiS mający 158 mandatów. Ruch Palikota wprowadzi na Wiejską 40 posłów, a SLD – 27. Frekwencja w wyborach wyniosła 48,85 proc.

PO jako pierwsza partia po 1989 roku będzie rządziła przez dwie kadencje z rzędu. Ale w partii może teraz dojść do próby sił między liderem a marszałkiem Sejmu Grzegorzem Schetyną. Mimo wcześniejszych zapowiedzi nie odbyło się spotkanie obu polityków. W Platformie można usłyszeć, że jest to ze strony Tuska próba osłabienia pozycji marszałka.

Reklama
Reklama

Inne partie też mają swoje problemy. Do wewnętrznych rozliczeń może dojść w PiS, które przegrało szóste wybory z rzędu. Oficjalnie władze partii jednak temu zaprzeczają.

Za to z całą pewnością Grzegorz Napieralski straci stanowisko przewodniczącego SLD. Zapowiedział, że zwoła przyspieszony kongres partii i nie będzie się ubiegał o reelekcję. Partia pod jego przywództwem spadła na ostatnie miejsce w parlamencie.

Janusz Palikot, który przebojem wdarł się do Sejmu, zadeklarował, że jego partia będzie konstruktywną opozycją i chce budować nową lewicę. Jak twierdzi, umówił się już w tej sprawie na rozmowę z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim i Ryszardem Kaliszem z Sojuszu.

– Wynik SLD jest prawdziwą klęską. Widać wyraźnie, że wyczerpała się w Polsce formuła postkomunistycznej lewicy – mówi dr Wojciech Jabłoński, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama