Reklama
Rozwiń
Reklama

PSL chce spłacić dług

Ludowcy są gotowi wziąć kredyt, by się rozliczyć z kampanii 2001 r. – dowiedziała się nieoficjalnie "Rz"

Publikacja: 29.11.2011 20:25

PSL chce spłacić dług

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Trwa ofensywa medialna PSL, podczas której walczący o utrzymanie przywództwa w partii Waldemar Pawlak przedstawia pomysły nie zawsze zgodne z założeniami rządu przedstawionymi przez premiera Donalda Tuska w exposé. Stronnictwu łatwiej będzie je forsować, jeśli spłaci dług wobec Skarbu Państwa powstały w wyniku wadliwego rozliczenia kampanii wyborczej z 2001 r.

Ludowcy postanowili uniezależnić się od Ministerstwa Finansów, które wciąż nie odpowiedziało na ich prośbę o umorzenie odsetek wynoszących ponad 11 mln zł i rozłożenie na raty spłaty 9,5 mln zł długu. Jak dowiedziała się "Rz", podczas ostatniego posiedzenia Naczelnego Komitetu Wykonawczego rozmawiano dużo na ten temat i zdecydowano o rozpoczęciu starań o kredyt. Co prawda, politycy Stronnictwa nabrali w tej sprawie wody w usta, ale nieoficjalnie mówią, że mają już dość zabiegania o życzliwość ministra finansów Jacka Rostowskiego.

W tle tych działań jest walka o przywództwo w PSL. Mazowiecki poseł Stronnictwa Janusz Piechociński nie kryje, że na przyszłorocznym kongresie partii zamierza walczyć o władzę. Ostatnio rozesłał działaczom terenowym analizę medialnych wystąpień prezesa PSL Waldemara Pawlaka w ciągu dwóch tygodni przed wyborami parlamentarnymi. Pokazuje, że lider ludowców był w kampanii znacznie mniej widoczny w mediach niż Donald Tusk, Jarosław Kaczyński i Janusz Palikot.

– Wynika z niej niezbicie, że w dzisiejszych czasach wynik wyborczy jest zależny od aktywności liderów w mediach – mówi "Rz" Piechociński. – Musimy jasno i dobitnie mówić, o co nam chodzi, by przetrwać na scenie politycznej.

Być może inicjatywa mazowieckiego posła skłoniła PSL do wzmożonej aktywności. Ludowcy sypią jak z rękawa projektami ustaw, które nie zawsze idą w parze z propozycjami przedstawionymi w exposé. Nie chcą się zgodzić m.in. na to, by wysokość składki zdrowotnej, którą mają płacić rolnicy, dotyczyła już 6-ha gospodarstw, domagają się, by rząd dotował przedszkola. Wczoraj zaapelowali do rządu, by nie obniżał subwencji gminom, które z własnej woli zmniejszają podatek rolny naliczany od ceny żyta. Jak wyjaśnia "Rz" rzecznik partii Krzysztof Kosiński, cena żyta wzrosła w ciągu roku o 100 proc. i gminy obniżają podatek rolny, bo się boją, że rolnicy będą niewypłacalni. – Takich gmin nie można dodatkowo karać obniżeniem subwencji – uważa.

Reklama
Reklama

Również sam Pawlak bardzo się ożywił – bywa w mediach i na konferencjach prasowych. W ubiegłym tygodniu przedstawił pomysł PSL, by kobiety, które wychowały dzieci, mogły wcześniej przechodzić na emeryturę. Zaproponował też, by pracodawcy zatrudniający absolwentów płacili niższe składki na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama