– To jest problem, który UEFA musi rozważyć przed następnymi mistrzostwami Europy. Tak krótki czas na odpoczynek przed półfinałami może niekorzystnie wpłynąć na widowisko – mówił Prandelli w poniedziałek podczas konferencji prasowej.

Zapomniał jednak, że za cztery lata terminarz gier i tak się zmieni z powodu poszerzenia turnieju do 24 drużyn. Nie zmienia to faktu, że jego zespół przed meczem z Niemcami w Warszawie (czwartek, godz. 20.45) jest w gorszej sytuacji.

Włosi awansowali w niedzielę do półfinału po 120-

-minutowym boju z Anglikami. W regulaminowym czasie oraz dogrywce bramki nie padły i zwycięzców wyłoniły rzuty karne (4:2). Tam bohaterami zostali 33-letni Andrea Pirlo i 34-letni Gianluigi Buffon.

Już w czwartek będą oni musieli się zmierzyć z Niemcami, którzy swój ćwierćfinał grali w piątek. Jakby tego było mało, pokonali Greków spacerem 4:2, wystawiając kilku rezerwowych.

Teraz jedynym zmartwieniem Joachima Loewa jest kontuzja kostki Bastiana Schweinsteigera.

Prandelli musi się głowić mocniej nad ustaleniem składu. Przed końcem meczu, utykając, z boiska zeszli Daniele De Rossi i Ignazio Abate. Na drobne urazy już wcześniej narzekali Giorgio Chiellini i Thiago Motta.