Inicjatywa pod hasłem „Lista Aleksandra Kwaśniewskiego", która dotychczas była spekulacją medialną, zaczyna przybierać realne kształty. Lider Ruchu Palikota spotkał się w środę z działaczami Socjaldemokracji Polskiej i zachęcał ich do przystąpienia do szerokiego porozumienia lewicy na wybory europejskie.
– Rzeczywiście przyjęliśmy zaproszenie do rozmowy o wspólnym starcie w wyborach europejskich, umówiliśmy się na kontynuację za miesiąc i otrzymaliśmy zapewnienie o życzliwości byłego prezydenta – mówi w rozmowie z „Rz" Arkadiusz Kasznia, wiceprzewodniczący i rzecznik prasowy SdPl.
Kasznia zastrzega jednak, że udział w tych rozmowach nie przesądza o przystąpieniu do tej inicjatywy. Problem polega bowiem na tym, że SdPl przed ubiegłorocznymi wyborami parlamentarnymi podpisała porozumienie z Platformą Obywatelską o współpracy. W efekcie tego porozumienia trzech polityków związanych z SdPl: Dariusz Rosati, Józef Pinior i Marek Borowski, weszło do parlamentu. Dziś jednak Socjaldemokracja jest bardzo niezadowolona ze współpracy z partią rządzącą. Jej przewodniczący Wojciech Filemonowicz narzeka, że PO obiecała zająć się rozwiązaniem konkretnych problemów, np. poprawą bezpieczeństwa ruchu drogowego, i nic w tym kierunku nie robi.
Lider SdPl: PO byliśmy potrzebni tylko do zdobycia głosów lewicowych wyborców
– Dlatego jest możliwe, że wkrótce zakończymy współpracę z Platformą Obywatelską – mówi w rozmowie z „Rz" Filemonowicz. – Niestety odnosimy wrażenie, iż byliśmy potrzebni PO wyłącznie do zdobycia głosów centrolewicowych wyborców.
Środowe spotkanie Palikota w sprawie wspólnej listy do Parlamentu Europejskiego jest drugim poświęconym temu tematowi. W ubiegłym tygodniu lider RP spotkał się z eurodeputowanym Markiem Siwcem, który niespodziewanie wystąpił z SLD. Obaj panowie ustalili, że spotkają się z Aleksandrem Kwaśniewskim i gdy uzyskają jego błogosławieństwo dla tej inicjatywy, przystąpią do kolejnych rozmów.
Według informacji „Rz" w najbliższych dniach Siwiec ma oficjalnie ogłosić rozpoczęcie prac nad budową szerokiego porozumienia lewicy i centrolewicy pod patronatem byłego prezydenta. Nie wiadomo jednak, czy projekt ten obejmie SLD. Palikot deklaruje chęć rozmów ze wszystkimi ugrupowaniami, ale już SdPl nie widzi możliwości porozumienia z całym Sojuszem. Partia Filemonowicza wolałaby co najwyżej przyciągnąć do nowej inicjatywy wybrane osoby z SLD. A to może oznaczać, że o głosy lewicowych wyborców znowu będą konkurowały dwa obozy.