Reklama

Poświęcą część pomnika, na resztę poczekamy

Trzy lata po katastrofie, pomnika nie ma ani pod Smoleńskiem, ani też w centrum Warszawy. Nie wiadomo kiedy powstaną.

Publikacja: 10.04.2013 01:53

Dziś w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie kardynał Kazimierz Nycz poświęci pierwszą płytę pomnika, który w przyszłości ma stanąć pod Smoleńskiem. Granitowy monument będzie miał formę czarnego, popękanego muru, na którym znajdą się nazwiska wszystkich ofiar katastrofy. Jego długość wyniesie 115 m, a wraz z okalającym go chodnikiem zajmie 1219 mkw.

Projekt został wybrany w międzynarodowym konkursie już rok temu. Był prezentowany publicznie podczas spotkań ministrów kultury i przedstawicieli zespołu polskich oraz rosyjskich ekspertów.

Prace przygotowawcze pod budowę pomnika miały ruszyć w maju 2012 r. Nie ruszyły do dziś. Kiedy się zaczną? Nie wiadomo. Strona rosyjska dotąd nie przekazała terenu. Jak zapowiedział wczoraj minister kultury Bogdan Zdrojewski, pomnik powstanie maksymalne w ciągu sześciu miesięcy od momentu przejęcia terenu przez stronę polską.

Kilka dni temu licząca się rosyjska gazeta „Izwiestia" podała, że Polska zażądała 10 hektarów ziemi pod kompleks upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej. Dziennikarze twierdzili, że cały teren wraz z pomnikiem, muzeum i kaplicą ma zająć więcej miejsca niż moskiewski plac Czerwony. Te rewelacje – zdementowane przez nasze Ministerstwo Kultury – tuż przed trzecią rocznicą katastrofy Tu-154, wywołały oburzenie i komentarze, że jest to prowokacja.

W 2011 r. w pierwszą rocznicę katastrofy powstał pomnik ofiar na Wojskowych Powązkach w Warszawie w tzw. kwaterze smoleńskiej. Mimo to najbliżsi części ofiar oraz środowiska związane ze Stowarzyszeniem „Solidarni 2010" utworzyli Społeczny Komitet Budowy Pomnika Ofiar Tragedii Narodowej pod Smoleńskiem. Chce on upamiętnić ofiary przy Pałacu Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu.

Reklama
Reklama

Na początku 2011 roku zaproponowano tzw. pomnik Światła autorstwa prof. Pawła Szychalskiego. Zakłada on, że przed Pałacem Prezydenckim powstanie 96 słupów świateł strzelających w niebo.

Jednak Piotr Żuchowski, główny konserwator zabytków, uznał, że realizacja takiego projektu może doprowadzić do zdominowania przestrzeni przed pałacem.

Przeciwne pomnikowi są też władze Warszawy. Prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz powołuje się na wyniki badań opinii publicznej, z których wynika, że większość warszawiaków nie chce drugiego pomnika poświęconego ofiarom katastrofy. – Nic się nie zmieniło w tej sprawie – mówi Agnieszka Kłąb, rzecznik stołecznego ratusza. Zauważa też, że dotąd nie wpłynęły żadne oficjalne prośby w sprawie pomnika.

Prof. Włodzimierz Bernacki, przewodniczący Społecznego Komitetu, przyznaje, że na razie działania zostały wstrzymane. – Czekamy na zmianę klimatu w stołecznym magistracie – tłumaczy prof. Bernacki. Dodaje, że dopiero po wyznaczeniu miejsca pod pomnik będzie można ogłosić konkurs i wybrać jury, które rozstrzygnie konkurs.

Nic nie wyszło też z obeliskiem smoleńskim w Olsztynie. Miejscowa Rodzina Katyńska nie zebrała na niego pieniędzy. Nie poddajemy się. Zbieramy dalej. Wierzę, że w końcu się uda – mówi Mirosława Aleksandrowicz, prezes Rodzin Katyńskich w Olsztynie.

W przyszłą sobotę tuż przy głównym wejściu do kościoła św. Krzysztofa w Tychach zostanie odsłonięty pomnik „Smoleńsk 2010". W uroczystości ma wziąć udział prezes PiS Jarosław Kaczyński. Pod koniec marca na budowę pomnika zdecydowała się rada miasta w Lublinie. Ma stanąć na lubelskim placu Lecha Kaczyńskiego.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama