Reklama

Nisztor i Giertych oskarżają się nawzajem

Tygodnik: Adwokat chciał szantażować najbogatszych Polaków. Giertych: dziennikarze „Wprost" to przestępcy.

Publikacja: 08.07.2014 02:00

Były wicepremier o publikujących nagrania mówi: zorganizowana grupa przestępcza

Były wicepremier o publikujących nagrania mówi: zorganizowana grupa przestępcza

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

„Wprost" ujawniło wczoraj część stenogramu nagrania z sierpnia 2011 r. To spotkanie mecenasa Romana Giertycha z dziennikarzami Piotrem Nisztorem (wówczas reporterem „Rz", a dziś współpracownikiem „Wprost") oraz Janem Pińskim (wówczas „Wprost Przeciwnie", a dziś „Uważam Rze").

Zobacz specjalny raport: Afera Taśmowa

Przy alkoholu dyskutowali o przygotowywanej przez Nisztora książce o miliarderze Janie Kulczyku. Giertych chciał odkupić prawa do publikacji, w której mają się znajdować informacje kompromitujące biznesmena. Nisztor nagrał to spotkanie.

„Piotrek, moja ostateczna propozycja: cztery stówy (400 tysięcy złotych – red.) i dziesięć pro (procent tego, co uda się wyciągnąć od Kulczyka – red.) – ma brzmieć finansowa oferta mecenasa dla dziennikarza. – Ja mogę umówić się z tobą, że przeleję ci sumę od razu".

W rozmowie z „Rz" Giertych przekonuje, że na zlecenie znajomego Kulczyka chciał kupić prawa do książki po to, aby zablokować jej publikację.

Reklama
Reklama

– To nie jest etyczne: płacić autorowi, żeby nie publikował książki – zauważamy.

– Chciałem kupić prawa autorskie, a to zgodne z prawem – odpowiada Giertych.

– Czy kontaktował się pan w tej sprawie z Kulczykiem lub jego współpracownikami?

– To tajemnica adwokacka.

Giertych przyznaje, że transakcja miała być sfinansowana przez powołaną do tego celu spółkę. Tak mówi na nagraniu: „Spółka kupuje anonimowo. Oczywiście przez mojego człowieka. Mojego nazwiska nie będzie. Kupuje, płaci podatki, wszystko. Za robotę masz zapłacone pięć razy tyle, co dostaniesz w najlepszym wariancie megabestsellerów".

„Wprost" zwraca uwagę, że w tym czasie Giertych występował jako adwokat w sprawie przeciwko Kulczykowi. Redakcja twierdzi, że Giertych chciał kupić książkę, by zawartych w niej informacji użyć w tym procesie.

Reklama
Reklama

Dziennikarze „Wprost" twierdzą też, że w razie udanego szantażu na Kulczyku Giertych zamierzał zbudować system zbierania haków na najbogatszych Polaków.

Tak mecenas mówi na nagraniu: „I zabieramy się za następnego gościa (miliardera – red.), tak? Bo dla mnie to jest biznes. Ja na tym zarobię. Nie ukrywam (...). Ty będziesz pisał. A ja będę, słuchaj, sprzedawał to. Dawał ci support (wsparcie – red.) prawny. (...) Nie możemy napisać książki o (Michale) Sołowowie? (...) O (Leszku) Czarneckim można napisać trzecią książkę".

Giertych dziś twierdzi, że wypowiadając się w ten sposób, zwodził Nisztora. –  Dostosowałem język rozmowy do gangstera, który do mnie przyszedł – mówi o Nisztorze.

Giertych atakuje Nisztora od czasu, gdy ten przyniósł do „Wprost" nagrania rozmów ministrów, polityków i biznesmenów związanych z PO. Jest pełnomocnikiem prawnym i znajomym kilku z nich, w tym Radosława Sikorskiego, Jacka Rostowskiego i Sławomira Nowaka. Teraz Giertych chce pozwać „Wprost" za oskarżenie, że zbierał haki na biznesmenów. Zapowiada też doniesienia na Nisztora do prokuratury. O dziennikarzach „Wprost" mówi: „grupa przestępcza, która zdestabilizowała państwo".

W odpowiedzi Nisztor zapowiedział wytoczenie Giertychowi procesu. Giertychem zajmuje się też rzecznik dyscyplinarny Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie.

Redakcja nie zaprezentowała całości nagrania rozmowy Giertycha z Nisztorem. W tekście „Wprost" znajduje się tylko kilka zdawkowych wypowiedzi Nisztora. „Nisztor kluczy, ucieka od jasnych deklaracji" – napisano w tekście.

Reklama
Reklama

Dlaczego nagranie pojawia się dopiero po trzech latach? Nisztor twierdzi, że rozmowę z Giertychem chciał dołączyć do książki o Kulczyku. – Zdecydowałem się ujawnić nagranie teraz, bo jestem zajadle atakowany. Posądza się mnie, że sprzedałem książkę o Kulczyku, co jest kłamstwem – przekonuje.

Książka do dziś się nie ukazała. Nisztor twierdzi, że nie jest jeszcze gotowa i nie może znaleźć wydawnictwa, które by ją opublikowało.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama