Podczas minionej doby prorosyjscy separatyści zaatakowali ukraińskie pozycje ponad 100 razy. W walkach wykorzystywane były m.in. moździerze, czołgi oraz broń strzelecka. Pod ostrzałem znalazły się Donieck, Ługańsk i Debalcew na wschodzie kraju. Bojówkarze w dalszym ciągu obawiają się ukraińskiego ataku na Gorłówkę.
Dmytro Tymczuk, ekspert wojskowy, choć nie podaje szczegółów, uważa, że tym razem to separatyści ponieśli większe straty.
Na Ukrainę w dalszym ciągu przywożonych jest od dwóch do trzech składów amunicji dziennie.