Reklama

Katastrofa helikoptera w Suwałkach

Pilot oraz pasażer prywatnego helikoptera zostali ranni podczas wypadku do jakiego doszło w Suwałkach.

Aktualizacja: 07.04.2016 20:29 Publikacja: 07.04.2016 19:49

Katastrofa helikoptera w Suwałkach

Foto: straż pożarna

Do katastrofy maszyny MD-500 doszło ok. godz. 16, przy ul. Diamentowej, w pobliżu miejscowego Aeroklubu.

Helikopter należał do jednej z suwalskich firm. Według świadków pilot chciał wylądować na jej terenie, przy ulicy Szafirowej. Najpierw wisiał ok. 30 metrów nad ziemią, po czym maszynę zaczęło znosić i runęła ona na ziemię.

Maszyną podróżowały dwie osoby. Ze środka wyciągnęli je pracownicy firmy, do której należy helikopter. - Udzielono im pierwszej pomocy - mówi dyżurna Komendy Wojewódzkiej PSP w Białymstoku.

Obaj mężczyźni, którzy lecieli maszyną: pilot 47-letni pilot i ok. 30-letni pasażer, są przytomni. Trafili do miejscowego szpitala. Nie ma zagrożenia dla ich życia.

Jak mówiła dyżurna straży pożarnej z maszyny wyciekało paliwo, dlatego na miejsce wysłano zastęp chemiczny, który miał zneutralizować ten wyciek. Teren akcji jest zabezpieczony.

Reklama
Reklama

O wypadku została już poinformowana Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, która będzie badać sprawę. Podobnie jak miejscowa policja pod nadzorem prokuratury.

Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Wydarzenia
Totalizator Sportowy ma już 70 lat i nie zwalnia tempa
Polityka
Andrij Parubij: Nie wierzę w umowy z Władimirem Putinem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama