Ale Polska, choć za tę zmianę może zapłacić najwięcej, w rokowaniach z Kremlem nie będzie uczestniczyła. Nasze stosunki z Moskwą od lat są zamrożone i MSZ tego nie zmieni bez porzucenia tezy o zamachu w Smoleńsku, w którym swój udział mógł mieć Władimir Putin. Na to jednak Jarosław Kaczyński nie pozwoli.
Trzeba przyznać, że na odcinku wschodnim Witold Waszczykowski wykazał się profesjonalizmem. Już rok temu wysłał do Moskwy swojego zastępcę, aby poprawić odziedziczone po Radosławie Sikorskim tragiczne stosunki z rosyjskim mocarstwem. Przeczuwał, że bezwzględne wspieranie Ukrainy wkrótce będzie kosztowało zbyt wiele, że trzeba szukać alternatywy.