Reklama

Rosja łagodnieje i oddaje okręty

Po roku od zatrzymania w Cieśninie Kerczeńskiej Moskwa zwróciła trzy ukraińskie jednostki. Kijów jednak nie rezygnuje z pozwów sądowych.
Zdjęcie okrętu „Berdiańsk” wykonane po zajęciu przez Rosjan

Zdjęcie okrętu „Berdiańsk” wykonane po zajęciu przez Rosjan

Foto: mil.in.ua

Na pełnym morzu, w pobliżu południowo-zachodniego krańca okupowanego Krymu ukraińska marynarka przejęła dwa swoje kutry patrolowe „Nikopol" i„Bierdiańsk" oraz holownik „Jany Kapu". 28 listopada 2018 r. zostały one zdobyte abordażem przez rosyjskie jednostki w pobliżu „mostu krymskiego" (łączącego lądową część Rosji z półwyspem).

– Na razie nie wiemy, w jakim stanie są jednostki, dotrą do Odessy dopiero we wtorek – powiedział jeden z przedstawicieli ukraińskich władz. Rosjanie wcześniej zapowiadali, że nie oddadzą dokumentacji okrętów (przede wszystkim dotyczącej amerykańskich radiostacji zamontowanych na nich) oraz amunicji, a być może i całego uzbrojenia. Ukraińcy przypominają, że rosyjska armia już wcześniej oddawała im sprzęt wojskowy zdobyty na Krymie. – Z ciężarówek wyciągali silniki, cały osprzęt elektryczny. A jak czegoś nie mogli wyjąć, to niszczyli – wspomina jeden z ukraińskich żołnierzy, który odbierał sprzęt na linii demarkacyjnej dzielącej okupowany półwysep od Ukrainy. Obecnie ukraińskie jednostki są holowane przez Rosjan, ponieważ „nie są na chodzie".

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama