W poniedziałek złoty jest słabszy w stosunku do najważniejszych walut, choć skala jego osłabienia nie jest duża. Krajowa waluta najmocniej straciła w odniesieniu do dolara, który kosztuje ok. 3,73 zł. Wyżej wyceniane jest także euro, które umocniło się do prawie 4,29 zł. Z kolei notowania franka szwajcarskiego poszybowały w górę do 4,67 zł.
Dolar rośnie w siłę, złoty ma pod górkę
Na rynku w dalszym ciągu widać dużą niepewność związaną z dalszym rozwojem wypadków na Bliskim Wschodzie. Inwestorzy obawiają się dalszej eskalacji konfliktu i użycia sił lądowych przez Amerykanów w Iranie. Do tego dochodzi niepewność dotycząca cen surowców energetycznych. Ceny ropy naftowej kontynuują zwyżki na fali obaw związanych z podażą surowca w związku z blokadą strategicznej Cieśniny Ormuz. W takim otoczeniu na znaczeniu zyskuje dolar. – Na rynkach utrzymuje się risk-off, co nadal podbija dolara względem głównych walut. W kraju przekłada się to na dalsze osłabienie złotego. Polska waluta nie jest jednak szczególnie słaba – do marcowych minimów zostało ponad 2 grosze – zauważa w komentarzu Marek Rogalski, analityk DM BOŚ. Jednocześnie nie wyklucza dalszego osłabienia złotego, jeżeli sytuacja w Iranie będzie zmierzać w stronę dalszej eskalacji. – Warto wziąć pod uwagę, że okres wielkanocny tradycyjnie wiąże się z niską płynnością, a okolice 6-7 kwietnia mogą okazać się krytyczne dla scenariusza wokół Iranu, co może prowokować inwestorów do "wyprzedzającej reakcji" – dodaje.