17 kwietnia pełnomocnik Tomasza Komendy mec. Zbigniew Ćwiąkalski złoży do Sądu Okręgowego we Wrocławiu wniosek o ponad 18 mln zł odszkodowania i zadośćuczynienia za niesłuszne skazanie Tomasza Komendy na 25 lat więzienia za gwałt i zabójstwo 15-latki oraz nękanie go w więzieniu.

– Dokumenty są już niemal gotowe. Zobaczymy, co dalej będzie się działo z wnioskiem i który sędzia zajmie się tą sprawą – powiedział Wirtualnej Polsce mec. Ćwiąkalski.

Adwokat obawia się, że jednym z sędziów, który może zostać wylosowany do rozpatrzenia wniosku o odszkodowanie, jest Mariusz Wiązek - sędzia, który przed laty niesłusznie skazał Komendę, a teraz przewodniczy Wydziałowi III Karnemu Sądu Okręgowego we Wrocławiu, który rozpatrzy wniosek.

– To paradoks, bo przecież ten sędzia był w składzie, który zmienił kwalifikację prawną czynu i skazał Tomasza Komendę na karę wyższą o 3 lata niż wnioskował prokurator! Teraz jego wydział zajmie się zadośćuczynieniem i odszkodowaniem. Musimy jednak tu złożyć wniosek. Taka jest procedura. Mógłbym się odwoływać do Sądu Najwyższego o zmianę miejsca, ale to wydłużyłoby postępowanie o pół roku, a ono i tak długo trwa – mówił Zbigniew Ćwiąkalski dziennikowi "Fakt".

Jednak Marek Kotelarski z Sądu Okręgowego we Wrocławiu uspokaja, że do ziszczenia się obaw mec. Ćwiąkalskiego nie dojdzie.

- Sąd podejmie działania, gdy wniosek wpłynie. Wówczas wprowadza się sprawę do systemu, który losuje sędziego. W wydziale jest 14 sędziów, w tym sędzia Wiązek. Teoretycznie może wylosować tę sprawę, ale jest oczywistym, że skoro orzekał w tej sprawie, to na pewno złoży oświadczenie, żeby wyłączyć go od rozpoznania. Dlatego wszelkie spekulacje są zbędne – mówi Marek Kotelarski.

Jak powiedział, sprawa o odszkodowanie jeszcze nie wpłynęła i na razie sąd nie podejmuje żadnych działań.

- Jeśli pełnomocnik ma wątpliwości co do tego, że nasz sąd nie powinien się zajmować tym wnioskiem, to mógł się zwrócić do Sądu Najwyższego, by wskazać inny sąd – powiedział Wirtualnej Polsce Marek Kotelarski.