Na tablicach ogłoszeń oraz stronach WWW izb i urzędów skarbowych coraz częściej można znaleźć odpisy wyroków, w których poza karą grzywny orzeczono ich upublicznienie. Tyle że sądy taką dodatkową, uciążliwą i naruszającą reputację karę wymierzają nie tylko podatkowym recydywistom.

W takiej sytuacji znalazł się przedsiębiorca, który przegrał spór z fiskusem o zaliczki na PIT. Kwota uszczuplenia wynosiła 12 tys. zł. Sąd skazał go na 2 tys. zł grzywny oraz dodatkowo ogłoszenie wyroku przez dwa miesiące na stronie izby skarbowej. Wszyscy mogli poznać jego dane wraz z datą urodzenia i imionami rodziców oraz rodzajem popełnionego przestępstwa.

Zależy od racjonalności orzekających

Upublicznienie wyroku to jeden ze środków karnych, które sąd może orzec w każdym rodzaju przestępstwa skarbowego. Kodeks karny skarbowy nie zawiera ograniczeń ani co do rodzaju czy wymiaru kary, ani kwoty niezapłaconego podatku. Zgodnie z art. 35 k.k.s. w uzasadnionych wypadkach sąd może orzec podanie wyroku do publicznej wiadomości w sposób przez siebie określony.

– Szkopuł w tym, że przepisy nie definiują pojęcia „uzasadnione wypadki", ich zastosowanie zależy więc od racjonalności orzekających – mówi Marcin Grzelecki, partner w kancelarii Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy.

Sąd powinien więc wziąć pod uwagę cel upublicznienia wyroku i rodzaj popełnionego przestępstwa.

– Orzeczenie ma być współmierne do winy. Dlatego racjonalne wydaje się upublicznienie wyroku w wypadku przestępstw popełnianych umyślnie przez recydywistów, gdy dochodzi do uszczupleń na duże kwoty – mówi Grzelecki.

Być może tak było w wypadku firmy, która miała blisko 800 tys. zaległości w VAT i PIT, przez co trafiła na tablicę ogłoszeń fiskusa na sześć miesięcy.

Bat na nieuczciwych

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Według Przemysława Ruchlickiego z Krajowej Izby Gospodarczej upublicznienie to z zasady dobre rozwiązanie. Ogłoszenie wyroku w wypadku umyślnego przestępstwa, które spowodowało znaczne uszczuplenia podatkowe, powinno być ostrzeżeniem dla jego potencjalnych kontrahentów.

Takie rozwiązanie nie jest sprzeczne z przepisami o ochronie danych osobowych. Paweł Litwiński z Instytutu Allerhanda wskazuje, że fiskus może publikować dane osobowe, takie jak nazwisko oskarżonego, data urodzenia i imiona jego rodziców, jeżeli sąd orzekł taki środek karny. – Na stronie internetowej izby skarbowej umieszczono tylko wyrok bez uzasadnienia, nie doszło więc do naruszenia prawa – wyjaśnia.

—Dominika Pietrzyk

Opinia dla „Rz"

Jarosław Ziobrowski , adwokat

Upublicznienie wyroku spełnia funkcję wychowawczą w stosunku do skazanego oraz ma działanie prewencyjne, czyli zapobiega popełnieniu przestępstwa przez inne osoby. W praktyce może to być bardzo dolegliwe, zwłaszcza gdy sąd zdecyduje o ogłoszeniu wyroku w prasie ogólnopolskiej czy piśmie branżowym. Wydaje się, że upublicznienie go w czasopismach o zasięgu ogólnopolskim powinno być orzekane w sprawach z oskarżenia za przestępstwa większej wagi. Przedsiębiorcy powinni pamiętać, że ewentualne skazanie za przestępstwo skarbowe wynika z wykrytych wcześniej nieprawidłowości w rozliczeniach podatkowych. By ich uniknąć, warto przeprowadzać wewnętrzny audyt, a w razie wątpliwości wystąpić np. z wnioskiem o interpretację.